Krupna książka na zimę

Ojciec Paweł Krupa jest wspaniałym gawędziarzem. Gadułą też, ale w przypadku dominikanina to bardzo żyzne podglebie dla łaski słowa, więc tylko się cieszyć. Z ojca gawędziarstwa, nie zapominając o wiedzy a przede wszystkim mądrości, przez kilka lat mogli korzystać wszyscy wierni tłumnie przychodzący na niedzielną mszę o 14.00 na warszawskim Służewie wówczas nazywaną „krupówką”. Wybrane […]

Jedno zdjęcie o Warszawie

W czwartek byłam w Warszawie na spotkaniu redakcji i współpracowników aleteia.pl z okazji pierwszych urodzin portalu. Część warsztatowa odbywała się w Centrum Kongresowym CEDOZ na Moniuszki 1a. I właśnie tuż przy tym budynku jest taki zaułek: Jak dla mnie streszczenie Warszawy: nowoczesność, lśniąca szkłem i marmurem a w tle ściana-rana. Co wszyscy nieopłakani, nie-od-żałowani, całe […]

Czytania przed wezwaniem taksówki

Znów wyjazd. Dziś Warszawa, jutro przez Konin,na Tertion w Skorzęcinie, we wtorek Radio Kraków. Mam stresa. A dziś w pierwszym czytaniu Paweł pisze do Tymoteusza: „(…) przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez włożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego […]

Hajda na targi

Ciśnienie niskie, ale niezbyt odczuwam, bo we mnie adrenalina a przede mną droga na targi książki do Warszawy. Jedziemy samochodem, więc już czuję te ponad pięciogodzinne mdłości. Od choroby lokomocyjnej się nie umiera, ale co się człowiek wymęczy, to jego. Wrzuci się na dobrze oprocentowane konto zasług w wieczności 😉 Po raz pierwszy targi będą […]

Było wietrznie

Moja luźna, fałdzista kiecka z uporem maniaka usiłowała stylizować mnie na Marlin Monroe, ale się nie dałam. Głowa też, pomimo uporczywych usiłowań przeciągu, pozostała na swoim miejscu. Walcząc dzielnie z wiatrem poodwiedzałam różne ciekawe miejsca a głównie to zajmowałam się szukaniem. Najpierw szukaliśmy padre TA, bo jak (potem się okazało) słusznie założył padre TS, spóźni […]

I znów Miasto W…

Jutro znów wpadnę w szeroko otwarte ramiona Stolycy. A w nich do rozmównicy, w której mamy się spotkać (ja i dwóch padrów SPowołaniowców) z bp. Polakiem. Będziemy się chwalić kwartalnikiem, który w zeszłym tygodniu opuścił drukarnię i zaczyna żywot polifitingowo-stunningowany jako pismo powołaniowe. Wygląda super. Zarąbiszcie. Gdyby jeszcze przyjęcie przez rynek odpowiadało wyglądowi, to zapowiadałby […]