Był sobie panel a będą sobie targi

Ostatnio ćwiczę z uporem rolę Pani Autorki. W środę odbyła się premiera tego monodramu (panel o Hildegardzie), w przyszłą sobotę będzie ciąg dalszy. Kiedy z Anią Sieprawską ustalałyśmy termin spotkania w KIKu, nie zwróciłyśmy uwagi na to, że wybrałyśmy 17. dzień miesiąca, a tymczasem jest to dzień Hildegardowy – jej święto wypada 17 września. Uświadomiła […]

[zaproszenie] I znów stolica…

Jutro wyjeżdżamy do Stolycy spotkać się z warszawską częścią redakcji oraz na seminarium nowofeministyczne. Przy okazji też zajrzę na targi książki w Arkadach Kubickiego – będę tam w sobotę, między 10.00 a 12.00, podpisywać „Drogę Krzyżową dla Piotrusia Pana i Wendy” – jeśli ktoś chciałby mnie zobaczyć w realu, to serdecznie zapraszam na stoisko nr […]

Bóg miał lepszy pomysł

Miało być inaczej. Miał być hotel, Wi-Fi i szwedzki stół. Tymczasem siedzę w pokoju, który w czasach ojcowomichałowych był celą magistra nowicjatu i czytam „Inne sprawy”. Znalazłam się w przestrzeni, w której częściowo powstawała ta książka. Znalazłam zupełnie przez „przypadek”, choć przypadków nie ma, a jeśli chodzi o ten nocleg u poznańskich OP tym bardziej […]

Targicznie

To niemożliwe, żeby Kościół zginął – za dużo osób z niego żyje. Pamiętacie, jak w Efezie srebrnik wzbudził zamieszki przeciw Pawłowi przeczuwając, że jego głoszenie może przynieść kres prospericie jego rzemiosła wynikającej z wykonywania rzeźb Artemidy Efeskiej? W Polsce i nie tylko podniósłby się podobny. Kult wymaga: budynków, ornatów, wyposażenia wnętrz, kielichów, rzeźb, podłóg, ogrzewania […]

Dni: drugi i trzeci

Drugi przerwany – przyszła pani dyrektor, więc mogłam pójść do domu. Zbawienne, bo było mi już bardzo słabo. Dzień bardzo intensywny – czterech gości na naszym stoisku, spora sprzedaż, nawet nie miałam kiedy przebiec po stoiskach, tyle, że zdążyłam kupić kalendarz w Edycji Paulińskiej. I wreszcie dzień dzisiejszy – wizyta o. Leona wydartego stanowczo ze […]

Dzień pierwszy

Mam katar, co uważam za zdarzenie głęboko niesprawiedliwe i wskazujace na wyjąkową złośliwośc losu, bo właśnie trwają targi książki w Krakowie a ja zamiast cieszyć się ich atmosferą, tkwię na stoisku modląc się o to, żeby była już 18.00… Kicham na taką imprezę… A miało być tak pięknie – plotki ze znajomymi, podglądanie konkurecji, gromadzenie […]