Nabytki i zdobycze

Takie są oto: I powinnam do tego dołożyć jeszcze wielkie serducho zadowolne widokiem przewalających się przez halę targową tłumów złaknionych dobrej lektury. U katolickich wydawców nadal jest kilka tematów wiodących, widać, że wydawnictwa pilnie śledzą, co wydają pozostali gracze. Wciąż sporo o egzorcyzmach (choć ta fala jest już chyba za swoim szczytem), dużo poradników dla […]

Targi Książki AD 2014

Dzień branżowy, a właściwie branżowo-biblioteczno-szkolny. W tym roku w nowej hali, która zachwyca przestrzenią, ilością tlenu oraz przyjazną temperaturą. Co prawda na wejściu uderza zapach jedzenia, bo nad kasami jest bar, ale co tam. Zdjęcie zrobione z galerii przy barze, wejścia na hale (dwie) są po prawej i lewej stronie. Zaczęłam oczywiście od stoiska Tyńca, […]

Targi, targi, targi

Książki, książki, książki. Metry książek, bo na sztuki ciężko liczyć. Ponieważ do hali wystawienniczej trafiłam rano, jeszcze przed rozpoczęciem targów, było pustawo i gdzieniegdzie jeszcze wydawcy się rozstawiali. Pogadałam z tym i owym, odświeżyłam stare znajomości i utonęłam w tym jedynym w swoim rodzaju zapachu: papieru, druku, kawy i nagrzanych od lamp tworzyw sztucznych. To […]

I po targach

Modny Kraków i przedstawicielka Tudorów mówią: „Pa, pa” Niestety, dama dworu z epoki robiąca zdjęcia telefonem komórkowym wyszła mi zbyt zamazana i nie mam możliwości wklejenia tu tej jakże postmodernistycznej postaci. Tak poza tym targi udane. Wczorajszy opad białego zmarzniętego co prawda znacznie zmniejszył liczbę zwiedzających, ale i tak niektóre stoiska (w tym nasze) zaliczyły […]

Czego to nie ma na współczesnych kiermaszach…

Jest na ten przykład butelkowany zakon 😉 : Co prawda w Aiguebelle nie ma browaru, tylko mnisi trudnią się szlachetnym rzemiosłem wytwarzania ziołowej (nomen omen) nalewki, ale pewnych cech wspólnych nie da się odmówić obu zjawiskom. Co razem stanowi dobry kontekst dla najnowszej ploty wydawniczej, zasłyszanej na targach. Otóz zapowiada się nowe Zioło. Tak, tak […]

Targi

Ano były targi książki, były. Jak zwykle duszno, tłumnie a na stoisku Znaku nawet ochroniarze, bo po zeszłorocznej heroicznej obronie nienaruszalności cielesnej Szymona Hołowni, w tym roku przedstawicielka działu marketingu wolała już nie ryzykować. Stało takich pięciu dużych panów z „makaronem” wystającym z uszu i tworzyło stabilny kordon odgradzający formująca się już godzinę przed zapowiadanym […]

Lewisy z wypisa

Zrealizowałam na targach jedno z moich książkowych marzeń i nabyłam kolejnego lewisa: „Dopóki mamy twarze”, wyd. ESPRIT. Zrealizowawszy, nabywszy i nie posłuchawszy dobrej rady Maćka-handlowca – zaczęłam czytać wczoraj wieczorem, choć miałam mroczna perspektywe wczesnopo-rannego (i to poważnie rannego) wstawania z łóżka. Zacząwszy czytać, położywszy się (za)późno spać i wstawszy z rozdwojeniem emocjonalnym. Ale książka […]