„Blade runner 2049”, reż. Denis Villeneuve

Nie sądzicie, że huraganowy wiatr ma w sobie coś psychodelicznego? Kiedy wyszłam w nocy z kina, po ulicach walały się śmieci i liście a gdzieś za Bramą Floriańską wiatr łamał na Plantach gałęzie. W połączeniu ze stanem wyobraźni, jaki we mnie zostawił sequel kultowego filmu Scotta, była to mieszanka narkotyczna. Warto iść na ten obraz […]

Romanse z telefonem w roli głównej

Powiem wam, że trudno napisać dobry romans. Za to te najlepsze należą do klasyki literatury, jak chociażby książki Jane Austen, w których rozczytywał się Lewis, a ja go gorliwie naśladuję. Co więc z ckliwej opowiastki robi literaturę? Tu trzeba dobrej konstrukcji psychologicznej postaci, bo w końcu historia dotyczy przede wszystkim przemian w sferze emocji, dobrze […]

„Król Artur: legenda miecza”, reż. Guy Ritchie

Kupił mnie już zwiastun a szczególnie muzyka i montaż. Nie miałam złudzeń, że z opowieściami arturiańskimi to będzie miało kontakt tylko naskórkowy, więc pod tym względem się nie zawiodłam. Zachwyt muzyką uzasadniony m.in. tym, że pobrzmiewają w niej rozwiązania przyjęte przez Ciechowskiego w ścieżce dźwiękowej do pasztetu z Wiedźmina. Wspomniana ścieżka wzbudza we mnie tak […]

„Wieczór Trzech Króli”, czyli rąbanka z Szekspira na mdło

W ramach terapii szoku pourlopowego poszłam impulsywnie na retransmisję spektaklu Wieczór Trzech Króli (reż. Samuel Godwin) w ramach National Live Theatre. Ponad trzy godziny w Multikinie, sala prawie pusta, bo premiera była w kwietniu i większość tych, co chcieli, to już widziała (tak przypuszczam). Sztuka to komedia, jak to u Szekspira – w stylu piwnym, czyli […]

„Strażnicy galaktyki. Vol. 2”. reż. J. Gunn

Miało być zabawnie i niezobowiązująco. I tak było. Jednak nie wzięłabym na ten film nikogo poniżej piętnastego roku życia. Głównie ze względu na kilka scen skutecznie nasączonych okrucieństwem. I nie tyle komiksowym mordobiciem z gatunku „zabili go i uciekł”, ale takim na serio. Mimo to ubawiłam się setnie, szczególnie że nie byłam jedyną osobą kwiczącą […]

„Geniusz”, reż. M. Grandage

Bardzo chciałam zobaczyć ten film, kiedy był w kinach, ale nie zdołałam na niego dotrzeć. Udało mi się teraz, ale zanim o filmie mała scenka rodzajowa. Krużganki klasztoru OP na Freta, niedziela, podpisuję „Wypisz wymaluj”. Obok stolik z książkami, sprzedają kolejni studenci z DA. Siedzę sobie zapatulona w szal i czekamy na zakończenie mszy. Nagle […]

„Fukushima, moja miłość”, reż. D. Dorrie

Lubię ten stan po wyjściu z kina, kiedy nie wiem, od czego zacząć recenzję, bo tyle skojarzeń, przemyśleń i emocji wzbudził we mnie film. Poszłam na niego pod wpływem impulsu. Są po prostu takie zwiastuny, po których obejrzeniu wiem, że chcę zobaczyć całość. A jak jeszcze zobaczyłam, że nie ma gwarancji, że w przyszłym tygodniu […]