Krupna książka na zimę

Ojciec Paweł Krupa jest wspaniałym gawędziarzem. Gadułą też, ale w przypadku dominikanina to bardzo żyzne podglebie dla łaski słowa, więc tylko się cieszyć. Z ojca gawędziarstwa, nie zapominając o wiedzy a przede wszystkim mądrości, przez kilka lat mogli korzystać wszyscy wierni tłumnie przychodzący na niedzielną mszę o 14.00 na warszawskim Służewie wówczas nazywaną „krupówką”. Wybrane […]

Redaktor i wstydliwe przyjemności, czyli czepiam się

Cytata wyrwana z artykułu o. Janusza Pydy na dominikanie.pl (na marginesie: tekst bardzo mnie się podoba):   „Ludzie tracą przekonanie nawet do kolistości Ziemi […]. A skąd tak naprawdę wiadomo, że Ziemia jest kulą? Jak to sprawdzić? Czy musimy wierzyć tym, którzy lecą w kosmos? Skąd my sami bezpośrednio możemy wiedzieć, że Ziemia jest kulą?”. […]

[Gwala] Starsze rodzeństwo W drodze

Znany i lubiany miesięcznik miał dwie siostry – starsze i, kiedy on się rodził, należące już do czasu przeszłego dokonanego. Choć odeszły z rynku i spoczywają w archiwum, to jednak między tymi periodykami widać rodzinne podobieństwo. Zacznę od przedstawienia szacownych pań. Najpierw powstała Róża Duchowna. Było to w 1899 r., we Lwowie. Wtedy jeszcze dominikanie […]

Dzień sądu (apokryf dominikański)

Ziemia się zakołysała. Choć była najciemniejsza godzina nocy, niebo rozjaśniła zorza, jakby na horyzoncie powoli odrywało się niebo – przez rosnący prześwit wdzierało się światło tak intensywne, że wydawało się mieć gęstość materii. Idący cmentarną alejką mężczyzna w czarnej kapie i kapturze na głowie zatrzymał się przed neogotyckim grobowcem. Podniósł oczy i przebiegł wzrokiem po […]

[Gwala] Najcenniejsza, czyli MB Zwycięskiej podróże

Ciężko jest spakować dorobek setek lat do trzech wagonów. A tylko tyle ich udostępniono ostatnim trzem dominikanom, kiedy opuszczali Lwów w maju 1946 r. Brat Gwala wyjechał wcześniej, razem z ostatnimi książkami z biblioteki i zapewne też jakimiś dobrami ruchomymi. Myślę jednak, że podpisałby się całym sercem pod zapiskiem br. Wilhelma Paściaka: „Jednak najcenniejszą rzeczą, […]

Od aniołów do wymoczków

Do historii tegorocznych warsztatów warto dodać jeszcze i to, że uczestniczyli w nich obcokrajowcy. Białorusini, którzy przyjechali z o. Holubem OFMConv (przywiódł ich Gołąb po prostu – wszelkie skojarzenia z Duchem Świętych w pełni usprawiedliwione), Niemka, która prowadzi scholę o jakże miłej dla duszy nazwie „Ave Florum Flos” w Berlinie, a także Renato z Turynu, […]

Warsztaty z życia wewnętrznego Trójcy

Zapisałam się na Warsztaty Muzyki Niezwykłej, żeby popracować nad głosem, nieco zardzewiałym po roku bez regularnego śpiewania. I zyskałam to, a do tego o wiele więcej. Na przykład poznałam chorałowy skrót na określenie Trójcy. Sam jakoś tak się objawił w trakcie działalności wokalnej. Tak zasadniczo byłam w grupie chorałowej dla zaawansowanych. Przez pierwsze trzy dni […]