Do-słowna ciąża

Patrzę na brzemienną Maryję i myślę sobie, że pięknie w Niej widać wagę słowa. A właściwie to, jak odbywa się proces nabierania przez nie wagi. W zasadzie to ten częściej spotykany sposób, bo nie jedyny. Polega on na wytrwałej wierności temu, co się powiedziało, oraz zgodzie na to, by dane/przyjęte słowo czerpało ze mnie. Chociaż […]

Jak uszy wpływają na oczy?

To tylko próba odpowiedzi, ale zawsze coś. Kiedy studiowałam historię, jeździliśmy w ramach koła naukowego na objazdy. Oprócz ego, że była to okazja do imprez i zacieśniania więzi towarzyskich,to też wiele się na nich nauczyłam. I jedną z tych rzeczy był wpływ słowa na postrzeganie. Można wejść do katedry i zobaczyć tylko ładne sklepienie, fajne […]

Jałowy bieg

Chodzi za mną fraza z 2 Listu do Tesaloniczan, która zresztą nie tak dawno padła z ambon: „Słyszymy bowiem, że niektórzy spośród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, ale zajmują się rzeczami nieporzebnymi”. Po grecku ta część po dwukropku jest bardzo lakoniczna i śliczna retorycznie: meden ergadzomenus alla periergadzomenus (2 Tes 3,11). Dosłownie: [są] nic nie […]

Dr. Strange i zgrzytanie

Wraca do mnie ciągle fraza z „Dr. Strange’a” – Starożytna mówi mu podczas ich ostatniej rozmowy, że trzeba być elastycznym, przez co rozumie naginanie norm. Zazgrzytało. Nie jestem fanatykiem prawa – jeśli oceniam, że nie spowoduję wypadku, ze spokojem naruszam przepisy, przełażąc przez jezdnię w niedozwolonym miejscu i inne takie. Jednak realne odpowiedniki filmowego czerpania […]

Czytając o starożytnych cmentarzach

Dzięki opracowanej niedawno metodzie brytyjscy archeologowie mogli na nowo przebadać pochodzące z czasów rzymskich szkielety dzieci. Cmentarze rzymskie na terenie Brytanii są ich pełne. Dotychczas uważano, że to dowód na szerokie stosowanie zabijania noworodków płci żeńskiej do regulowania liczebności rodzin, jednak badania wykazały, że po pierwsze, dzieci są obu płci, po drugie – wiele z nich […]

Dobrze tak

Ech, jaki dobry dzień. Kwitną magnolie i całe morze innego drzewostanu, powietrze ciężkie i miodne. Odkryłam też nową, piękną trasę do chodzenia z kijkami. Zielono, cicho i daleko od szosy, przynajmniej tej głównej. Jutro powrót do codziennego kieratu, ale nie ma co narzekać – jest praca, jest za co żyć. A żeby i wam było […]