Warto obrażać

Redakcja „Życia duchowego” zaprosiła mnie do debaty o zmartwychwstaniu. Kiedy usłyszałam, że będzie w niej brał udział o. Henryk Pietras, zgodziłam się bez wahania – dwa lata seminarium z patrologii, na które chodziłam z własnej, nieprzymuszonej woli i z olbrzymią frajdą, sprawiły, że darzę go olbrzymim szacunkiem. Przy okazji tego spotkania poznałam też osobiście o. […]

Nudne, bo o seksie i jezuicie

Tekst stary, bo sprzed dwóch miesięcy, opublikowany w styczniowym numerze „W drodze”. Miałam juz sobie odpuścić jego komentowanie, ale ostatnio usłyszałam od jednego z rozmówców wierne powtórzenie przedstawionej w nim, dodajmy – fałszywej, tezy i stwierdziłam, że jednak nasmaruję coś. Teza dotyczy jednego z elementów mitu pt. „Przed soborem był tylko ucisk i ciemnota”. W […]

Jak NIE pisać depesz

Depesza KAI przedrukowana na deon.pl. Temat: uczestnictwo Polaków w Mszy św., wyniki badań i postulaty. Lineczka dla chętnych do lektury. KAI wypuścił coś, czego pod względem formalnym wypuszczać nie powinien. Czemu? Tylko jeden przykład absurdu w konstrukcji tekstu: „Z badań wykładowcy UKSW wynika także, że wierni zasadniczo nie odwiedzają w niedzielę „współczesnych świątyń konsumpcjonizmu”. Prawie […]

W drodze i sztuczne gamety

Przeczytałam właśnie wywiad z ks. Sobkowiakiem MIC w najnowszym „W drodze”. A właśnie, że nie będę krytykować! Podobało mi się 🙂 A jeden fragment spowodował, że wrzucę tu tekst, do którego zainspirował mnie BioEdge.  Ksiądz Sobkowiak mówi w wywiadzie, co następuje: „Proszę zauważyć, jak kiedyś powstawała rodzina. Potrzebna była jedna rodzina, która dała syna, i […]

Dlaczego forma jest ważna (żale redaktora)

Praca ze słowem, szczególnie redagowanie tekstów, sprawia, że zachodzą we mnie dwie wyraźne mutacje: odkrywam piękno klasycznej polszczyzny i jej cudowną wręcz plastyczność i subtelność w przekazie treści oraz umacnia się we mnie wewnętrznie językowy upierdliwiec. Literówkom jeszcze wybaczam, pewnie dlatego, że sama często je popełniam (tia…), ale są błędy, które zmieniają sens, a wręcz […]

Rekwizyt [bez]osobowy

Ciekawą rzecz własnie mam na warsztacie – teatrolog analizuje Biblię hebrajską, a dokładnie wybrane przez siebie fragmenty, za pomocą metod stosowanych wobec dramatów. Moim nieskromnym często zapuszcza się na ziemie Królowej Nadinterpretacji i Freestyle’u, ale sama metoda jest bardzo ciekawa. Jedną z analizowanych historii jest opowieść z Księgi Sędziów o żonie lewity, która została zgwałcona […]

Czy Bóg jest owcą?

Wczorajszy wpis o. Grzegorza Kramera na jego blogu wywołał jedną z klasycznych NOMo-tradi potyczek na fejsie. Może nie do końca klasycznych, bo obyła się ona bez anatem i listów protestacyjnych, ale zawsze jakiś ruch w interesie. Z ciekawości zajrzałam na wyżej wspomnianego, przeczytałam, przetrawiłam i dziś w porannym środku lokomocji oświeciło mnie jak można ocalić […]