Dawno nie było żadnego obrazka

Kiedy mam doła na myśl o tym, co współcześnie nazywa się sztuką (Doro ostatnio na fejsie wrzuciła dwa dobijające linki do opowieści o targach i wernisażach sztuki (?) nowoczesnej), przypominam sobie o Galerii Kersten w Krakowie. Lubię, przechodząc Sławkowską albo św. Jana, zapuścić głodne oko na wystawę/do wnętrza galerii. Mam tam nawet swoich ulubionych malarzy. […]

Łowienie obrazów

Od czasu krytycznego wpisu na temat standardowo lukrowanego przedstawienia Najświętszego Serca Pana Jezusa poluję na nietypowe, czyt. nielukrowane wersje tego obrazu. Oto efekta polowania. Wiktorówki, jeśli się nie mylę – pastel. Na przeciwległej ścianie wisi przedstawienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, ale niestety jakość zdjęcia powstrzymuje mnie przed publikacją 🙂 Ale do rzeczy – oto […]

Mural

Pierwszy raz pojawił się wiele miesięcy temu. Przejeżdżając obok niego autobusem wielokrotnie obiecywałam sobie zrobić mu zdjęcia i napisać o nim, bo mnie zachwycił. Idealnie wybrane miejsce, mocny temat i świetna realizacja. Potem w naprawczym widzie został zamalowany przez konserwatorów. Oczywiście zanim zebrałam  się do zrobienia mu zdjęcia. Ale parę tygodni temu wrócił, więc ucieszyłam […]

Byłam na Turnerze (wpis snobistyczny)

W Muzeum Narodowym w Krakowie obecnie można obejrzeć wystawę pejzaży autorstwa Wiliama Turnera (tutaj więcej o samej wystawie i autorze). Jeśli ktoś uważa tego malarza wyłącznie za autora lekkich, łatwych i przyjemnych widoczków, preimpresjonistę (nie wiem, czy takie pojęcie w historii sztuki istnieje?) i przez to myśli, że obejrzenie jego prac nie jest wyzwaniem, to zdecydowanie […]

Matka Boża od Zdołowanych

Słudzy kardynalscy miewają dziwne pomysły. Na przykład jednemu z nich, służącemu kard. Pietro Capocci,  w 1256 roku przyszedł do głowy pomysł, żeby do stajennej studni wrzucić kamień. Motywacje do końca nie są znane, ale efekt już tak i to szeroko – woda w studni gwałtownie wezbrała a na jej powierzchni, wbrew prawom fizyki, pływał kamień, […]

Traktat o bliskości

(Quentin Metsys, Bankier z żoną, 1514) Nie patrzą na siebie, jednak jego wysunięte lewe ramię mówi: „Popatrz…” Ona oderwała wzrok od czytanego właśnie modlitewnika i posłuszna jego ramieniu patrzy na trzymaną przez męża wagę. To waga złotnika: sprawdza na niej właśnie wartość monet z leżącego przed nim stosu. Ich sylwetki zamykają się w trójkącie, którego […]