[Gwala] Najcenniejsza, czyli MB Zwycięskiej podróże

Ciężko jest spakować dorobek setek lat do trzech wagonów. A tylko tyle ich udostępniono ostatnim trzem dominikanom, kiedy opuszczali Lwów w maju 1946 r. Brat Gwala wyjechał wcześniej, razem z ostatnimi książkami z biblioteki i zapewne też jakimiś dobrami ruchomymi. Myślę jednak, że podpisałby się całym sercem pod zapiskiem br. Wilhelma Paściaka: „Jednak najcenniejszą rzeczą, […]

[Gwala] Pamiętnik z czasu wojny

Sowieci weszli do Lwowa 22 września 1939 r. i od tego momentu źródła milkną. Nie ma wpisów w Liber consiliorum (księdze rad klasztoru), nikt nie prowadzi kroniki – czarna dziura. Na szczęście po wkroczeniu Niemców w czerwcu 1941 r. powstają pamiętniki, próby odtworzenia zapisu czasu armaggedonu, jakim była radziecka okupacja. Jedną z nich są umieszczone […]

[Gwala] Apologia pewnego klasztoru

Biografka o. Badeniego, Judyta Syrek, pisze w tej biografii: „W środowisku lwowskim dominikanie jako zakon nie cieszyli się wtedy dobrą sławą” („Nie bój się żyć. Biografia ojca Joachima Badeniego”, s. 115). „Wtedy” oznacza drugą połowę lat trzydziestych XX wieku. Najpierw łyknęłam to stwierdzenie, pamiętając, że zakon dość długo zbierał się po zaborach i związanej z […]

[Gwala] Konwersowo i inne lwowiana

Ocalała kronika braci konwersów ze Lwowa. Nie była prowadzona regularnie, ale i tak chwała jej autorom, że zostawili choć tę okruszynę opowieści o swoim życiu. A trzeba przyznać, że jest ona momentami bardzo smakowita. Umiejętności poszczególnych kronikarzy były różne, czasem silenie się na podniosły ton przynosiło komiczne efekty, ale to ma drugorzędne znaczenie, skoro dali […]

Brat Wilhelm i jego organy

Nie, nie będę zachęcać do zostania dawcą. Będzie za to o miłości do instrumentu i wojnie, i wierności, i talencie. Brat Wilhelm Paściak, rodzony brat słynnego dominikańskiego biblisty, Józefa, był kooperatorem, czy jak się wtedy mówiło – konwersem. Nie przyjął święceń, jednak nie przeszkodziło to mu w zaistnieniu w życiu prowincji i zrobieniu przez ponad […]

Jak to we lwowskim nowicjacie było…

Przy okazji szukania informacji na temat br. Gwali szperam w materiałach na temat lwowskiego klasztoru, gdzie odbywał nowicjat. I całkiem ciekawe rzeczy znajduję. Na przykład plan dnia braci nowicjuszy. 5.30 – pobudka 6.00 – rozmyślanie 6.30 – brewiarz (pewnie Jutrznia) 7.00 – Msza św., zawsze śpiewana. Była gregoriańska schola braci, która śpiewała na mszach, wszystko […]

[O]Powrót

Szelest kap. Szmer paciorków długich, przypasanych do skórzanych pasów różańców. Szybkie kroki na pomimo wszystko jeszcze marmurowej posadzce. Biel i czerń, czerń i biel. „In adiutorium meum intende…” Echo z niedowierzaniem powtarzające tak dobrze przecież znane wersety psalmów i wybrzmiewające mocno „Magnificat”. „Wrócili?” barokowe mury niepewnie biorące oddech, stęsknione spojrzenie aniołów strzegących ołtarza. Bracia wczoraj […]