Imię, istota, dotyk, czyli o katechumenacie

Wczoraj przyjęliśmy do katechumenatu przy Dominikańskim Ośrodku Liturgicznym troje sympatyków. Teraz już są katechumenami, czyli Kościół uważa ich za swoich, choć do pełni udziału w sakramentach jeszcze kawałek drogi. Poruszające. Ten moment, kiedy są wywoływani z tłumu, po imieniu i każde z nich ma odpowiedzieć, czego chce od Kościoła. Ta fraza pojawia się prawie przy […]

Kardynał Sarah na Franciszkańskiej

Co prawda nie w kurii, ale rzut beretem, najlepiej moherowym, od niej – u franciszkanów w Auli św. Jakuba. Była to promocja najnowszej książki kardynała „Moc milczenia”. Wydały ją siostry loretanki i po wstępnym przejrzeniu muszę powiedzieć, że zapowiada się zachęcająco. Tym razem jednak chciałam raczej o autorze i spotkaniu z nim. Zaczęło się punktualnie, […]

Ciężar własny

Przypomniała mi się historia o chorale, której byłam uczestnikiem. Spory udział w wydobyciu jej z piwnic mojej pamięci miało to, że ostatnio sporo się mówi o śpiewie i muzyce kościelnej, a wszystko znów przez papieża Franciszka. Dokładnie zaś chodzi o jego wypowiedź na konferencji odbywającej się w pół wieku po wydaniu instrukcji „Musicam sacram” o […]

Mit stał się legendą, legenda historią a historia faktem

A mowa o śpiewniku „Niepojęta Trójco” oraz sklepiku z pamiątkami na OP krużgankach krakowskich. Dziś było oficjalne otwarcie: Jak widać, było słodko. Oraz sympatycznie (por. obrazek poniżej): To tylko część gości, większość stała po stronie tfurcy zdjęcia. Była też czarno-biała wstęga, przemowy oraz przecinanie rzeczonej przy wtórze oklasków. Nożyczki obsługiwał sam przeor, on też przemawiał […]

Wielkopostne śpiewanie

Zebraliśmy się w OP-kapitularzu w porze, kiedy w kościele ze stanów mistycznych wychodzą nastolatkowie, by zwolnić „lokal” i umożliwić osiągniecie w nim tychże stanów studentom (po ludzku pisząc – o 20.00). Cudowne doświadczenie: pośpiewac pełnym głosem, bez lęku, że się gubi tonację, lekko pomyli czy spada. Można też dodac jakoweś ozdobniczki własnej produkcji przeponowo-gradłowo-płucnej oraz […]

Antyfona O Tolkienie

Wiele wieków temu pewien staroangielski tłumacz, zapewne mnich, przełożył jedną z adwentowych antyfon „O” – „O, Oriens” na ojczysty język. Utwór ten otrzymał tytuł „Christ I” i w zeszłym stuleciu wpadł w ręce pewnego katolickiego filologa z Oksfordu, imieniem J.R.R. Tolkien. Tego zaś zafascynowało występujące w utworze słowo (filolodzy w końcu tak mają, że fascynują […]