Wypisz wymaluj jarmark

Robienie makijażu w pociągowej toalecie wymaga dużo cierpliwości i jeszcze więcej wyczucia równowagi. Znów miałam okazję się o tym przekonać, bo jechałam do Warszawy pociągiem o godzinie straszliwie wczesnej, więc namalowanie sobie twarzy przed wyjściem z domu nie wchodziło w grę. Niebo straszyło, że pokapie, ale skończyło się na strachu. Dotarłam na Freta, gdzie odbywał […]

[Gwala] Pamiętnik z czasu wojny

Sowieci weszli do Lwowa 22 września 1939 r. i od tego momentu źródła milkną. Nie ma wpisów w Liber consiliorum (księdze rad klasztoru), nikt nie prowadzi kroniki – czarna dziura. Na szczęście po wkroczeniu Niemców w czerwcu 1941 r. powstają pamiętniki, próby odtworzenia zapisu czasu armaggedonu, jakim była radziecka okupacja. Jedną z nich są umieszczone […]

[Gwala] Apologia pewnego klasztoru

Biografka o. Badeniego, Judyta Syrek, pisze w tej biografii: „W środowisku lwowskim dominikanie jako zakon nie cieszyli się wtedy dobrą sławą” („Nie bój się żyć. Biografia ojca Joachima Badeniego”, s. 115). „Wtedy” oznacza drugą połowę lat trzydziestych XX wieku. Najpierw łyknęłam to stwierdzenie, pamiętając, że zakon dość długo zbierał się po zaborach i związanej z […]

[Gwala] Gospodarz Anioł

Uzin. Obecnie wioska w obwodzie iwanofrankowskim na Ukrainie. W dwudziestoleciu międzywojennym wioska i folwark należące do klasztoru dominikanów w Jezupolu. Kiedy na początku lat trzydziestych XX w. na świecie padała giełda, ludzie przez to rzucali się z okien i straszyło bezrobocie oraz wynikający z niego głód, Uzin także doświadczał ubóstwa. Jednak jak wynika z wyceny […]

[Gwala] Makatka ze świętością

Bracia kooperatorzy, choć związani z tym, co namacalne, są bardzo efemeryczni. Większość z nich nie pozostawiła po sobie nic, poza ludzką pamięcią. A ta umiera wraz z ludźmi. Czasem któryś z litościwszych ojców wspomni o nich w swoich pamiętnikach, czasem zostają jakieś ułomki korespondencji, rwane zapisy w kronikach, kilka zdań w Księdze zmarłych. Mało. Jestem […]

[Gwala] Konwersowo i inne lwowiana

Ocalała kronika braci konwersów ze Lwowa. Nie była prowadzona regularnie, ale i tak chwała jej autorom, że zostawili choć tę okruszynę opowieści o swoim życiu. A trzeba przyznać, że jest ona momentami bardzo smakowita. Umiejętności poszczególnych kronikarzy były różne, czasem silenie się na podniosły ton przynosiło komiczne efekty, ale to ma drugorzędne znaczenie, skoro dali […]

Jak to we lwowskim nowicjacie było…

Przy okazji szukania informacji na temat br. Gwali szperam w materiałach na temat lwowskiego klasztoru, gdzie odbywał nowicjat. I całkiem ciekawe rzeczy znajduję. Na przykład plan dnia braci nowicjuszy. 5.30 – pobudka 6.00 – rozmyślanie 6.30 – brewiarz (pewnie Jutrznia) 7.00 – Msza św., zawsze śpiewana. Była gregoriańska schola braci, która śpiewała na mszach, wszystko […]