Jeleń

Idąc na szlaku w górach, lubię czasem stanąć, żeby świadomie usłyszeć głęboki burdon lasu. Każde drzewo ma swoją barwę głosu, melodię i tonację. Ta ostatnia zwykle się podnosi, kiedy do lasu wpada halny; jakby drzewa wpadały w histerię. Ten burdon towarzyszy nieustannie wędrówce, ale słyszę go tylko wtedy, kiedy się zatrzymam. Więc się zatrzymuję. Zwykle […]

Eros i agape – dopowiedzenie

Poprzedni post został skomentowany na fejsie następującym memem: Poczułam się wywołana do tablicy i uzupełnienia poprzedniego posta o kilka istotnych uwag. 1. Eros nie jest zły. Więcej – jest dobry i bardzo podobny pod wieloma względami do agape (pisałam o tym TUTAJ). Przez to, jak rewelacyjnie to napisał i opisał C. S. Lewis („Czetry miłości” […]

Eros czy agape – tekst na marginesie

Dyskusję na serwerze (w przypadku internetowego pisma wszak trudno mówić o łamach) „Dywizu” na temat kaznodziejstwa o. Adama Szustaka śledzę z ciekawością od pierwszego tekstu. Sprawiła ona, że cytat, który miałam nadzieję,  że zatonie w otchłani mojej niepamięci, zaczął do mnie wracać i dopominać się o przemyślenie. Chodzi mi o te soczyste słówka, podawane przeze […]

Foie gras w teologii miłosierdzia

Nadrabiam zaległości w lekturze i dziś w ręce wpadł mi kolejny tekst z wątkami sugerującymi, że autor ma wizję Boga jako upiornej mamuci. Nie chcesz być zbawiony? Nie szkodzi, mamucia i tak cię nakarmi zbawieniem jak gęś, której wątroba ma posłużyć na pasztet. Łyżeczka za łyżeczką będzie ci wpychać do gardła swoje miłosierdzie pod postacią […]

Plecy

Coś mnie się zdaje, że Bóg jest zwolennikiem zasady: „Repetitio est mater studiorum”, zresztą pewnie dlatego, że ja tępawa czasem jestem w słuchaniu. Dziś Pan powiedział raz, ale dwa razy słyszałam, ale może od początku. Na początku jest rewelacyjna intuicja Paolo Giustinianiego EC z jego „Traktatu o pokorze”. Widzi tę cnotę w formie drabiny. Osobiście […]

Patrzę na krzyż

I widzę kupca. Poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił. Mnie kupił. Nie na własność, ale żeby dać mi wolność, żebym rozbłysła Jego światłem, ogrzana ciepłem Jego Ciała i obmyta ciepłem Jego Krwi. Bóg, który mnie szuka po to, by ucieszyć się moim widokiem i bliskością. Bóg, który czeka i jest hojny w tym czekaniu. […]

Czy księża są męscy?

Rozmawiałam z takim jednym [świeckim]. I takiemu jednemu się wyrwało, że celibat to porażka, bo prawdziwy mężczyzna to taki (jeden) co współżyje. Bo bez współżycia mężczyzna jest takim niedorobionym mężczyzną (to już mój wniosek z powyższej wypowiedzi). Cóż, zawszeć to jakiś wgląd w to, jak myśli druga połowa ludzkości. Ale jakoś mnie to zdanie uwiera. […]