[Gwala] Konwersowo i inne lwowiana

Ocalała kronika braci konwersów ze Lwowa. Nie była prowadzona regularnie, ale i tak chwała jej autorom, że zostawili choć tę okruszynę opowieści o swoim życiu. A trzeba przyznać, że jest ona momentami bardzo smakowita.

Umiejętności poszczególnych kronikarzy były różne, czasem silenie się na podniosły ton przynosiło komiczne efekty, ale to ma drugorzędne znaczenie, skoro dali dostęp do codzienności „czarnej braci” w „Konwersowie”. Zachowało się też nieco obrazów wykonanych za pomocą „czegoś małego na bardzo długich, cienkich nóżkach, co robi ‚pstryk'”, że zacytuję kronikę. Zestawienie tych dwóch źródeł, szczególnie kiedy nada się widocznym na zdjęciach twarzom imiona, pozwala wejść choć trochę w tamtą rzeczywistość.

A była ona wypełniona pracą i modlitwą, o których w kronice jest najmniej (w końcu co tu pisać o rzeczach oczywistych), oraz wydarzeniami klasztornymi typu wizytacja generała lub triduum z okazji kanonizacji św. Alberta Wielkiego. To ostatnie wydarzenie opatrzone jest nieśmiałym dopiskiem, gdzieś pod koniec, że bracia konwersi mieli z jego powodu dużo pracy, szczególnie w kuchni (goście, goście…). Dlatego też przełożeni dali im dodatkowy dzień odpoczynku i związaną z nim „całodzienną”, a więc przechadzkę do Borków Dominikańskich, i o tej jest już całkiem sporo.

Okazało się, że był z nią związany bonus w postaci wina: „niejeden z uczestników zalał sobie ‚smoka’i naturalnie swoim świecącym nosem i bladą twarzą zabawiał wszystkich”. W każdym razie tego typu rozgrzewka braciom była potrzebna, bo nieco podczas przechadzki przemokli. I tylko na następnej nieco było żal, że wina już brakło…

Jednym ze stale powracających motywów są przychodzący kandydaci i ci, którzy opuszczają wspólnotę. Tego typu informacji nie ma w innych źródłach, więc zapisek o przyjściu Gwali jest bardzo cennym potwierdzeniem jego własnych wspomnień (na marginesie muszę powiedzieć, że miał niesamowitą pamięć do ludzi i dat – w żadnej w swoim życiorysie się nie pomylił!). Co do opuszczających, to komentarze są różne, ale najbardziej mniej rozbroiła uwaga o bracie szewcu. Żartowali, że robi buty, to poprosił o przeniesienie do innych posług, ale nawet to nie zatrzymało go w zakonie. Notatkę o nim kończy przepyszne: „Nadmienić jeszcze należy, że był to człowiek starszy – miał około 30 lat”. Tia.

Z kroniki też wiemy, że w 1930 r. w klasztorze była epidemia grypy. Bracia zgodnie na nią polegli. Miała jednak również komiczne aspekty, otóż jeden z konwersów stwierdził u siebie objawy gorączki, ale po pomiarze temperatury termometr nic nie wykazał. Kiedy użyto go WŁAŚCIWYM końcem, wykazał prawie 39 stopni.

W tekście daje się wyczuć także sympatie i antypatie kronikarzy. Niektórzy żegnani są bez żalu, inni – z olbrzymią sympatią, jak choćby przeniesiony do innego konwentu br. Kasel: „podnosimy wszystkie jego prace i zasługi w dziedzinie kucharstwa poczynione – tak wysoko, aby mógł je zobaczyć nawet strażnik na ratuszu”. Zresztą trudno się dziwić żalowi, skoro następca odgrażał się, że będzie braci smołą karmił. Na szczęście był to jedynie przejaw miłości uszczypliwej, nie realne zagrożenie.

Wiele dobrych słów zebrał także o. Jacek Woroniecki za swoje rekolekcje w 1938 r. czy o. Henryk Jakubiec za reformy w prowincji i rozpoczęcie misji w Chinach.

Perełek w tym tekście sporo, choć jest krótki. Ku mojej radości rzuca sporo światła na codzienność klasztoru i na samego br. Gwalę. Czytając kronikę i oglądając zdjęcia, poczułam nostalgię za tamtym światem. Niósł swoje ciężary, ale było w nim tak dużo życia płynącego z nadziei. I tylko ten zapisek na końcu notatek z 1939 r.: „Czas Wojny” a potem niedokończona notatka z 1942 r. o aresztowaniu br. Wojciecha przez gestapo. Nadchodził nowy, wspaniały świat…

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s