Eros czy agape – tekst na marginesie

Dyskusję na serwerze (w przypadku internetowego pisma wszak trudno mówić o łamach) „Dywizu” na temat kaznodziejstwa o. Adama Szustaka śledzę z ciekawością od pierwszego tekstu.

Sprawiła ona, że cytat, który miałam nadzieję,  że zatonie w otchłani mojej niepamięci, zaczął do mnie wracać i dopominać się o przemyślenie. Chodzi mi o te soczyste słówka, podawane przeze mnie już TUTAJ:

Ojciec, oddając się Synowi, całkowicie zatraca siebie. Ale Syn tak samo kocha Ojca i cały czas umiera, oddając Mu wszystko. Dlatego występuje między nimi wymiana takiej totalnej śmierci, która przekazuje drugiemu życie.

Pomijając fakt, że Duch Święty pozostał poza ramkami tego obrazka, jest tu jeszcze jedna rzecz, która nie mieści się w chrześcijańskim obrazie Boga. Chodzi mianowicie o miłość. Tu rozumianą jako „wymiana totalnej śmierci”.

Najpierw konieczne rozróżnienie: w grece, języku oryginału Nowego Testamentu, mamy kilka określeń, które język polski oddaje za pomocą słowa ‘miłość’. Nas będą interesować tutaj tylko dwa: eros – miłość-pożądanie oraz agape – miłość-dar. Mój wybór uzasadni za chwilę cytat z Benedykta XVI, na razie jednak nieco o pierwszej z wymienionych.

Eros jest pragnieniem dobra, którym jest druga osoba. Dąży do zaspokojenia, a w chwili, kiedy je osiąga, eros-pożądanie przestaje istnieć. Umiera. Potem napięcie znów narasta, pożądanie rośnie, dążąc do zaspokojenia i ten cykl wciąż się powtarza. Jak zatrzymać, „uwiecznić” miłość? Platon w „Uczcie” sugeruje, aby unikać zaspokojenia – jedynie kontemplować dostrzeganą wartość – i w ten sposób zapewnić erosowi wieczność. Odpowiedź chrześcijaństwa jest inna.

Przywołam tu na świadka Benedykta XVI i fragment z jego encykliki „Deus caritas est”: „Musimy już z góry uprzedzić, że grecka wersja Starego Testamentu jedynie dwukrotnie używa słowa eros, podczas gdy Nowy Testament nigdy go nie stosuje: z trzech słów greckich, dotyczących miłości — eros, philia (miłość przyjaźni) i agape — pisma nowotestamentowe uprzywilejowują to ostatnie, które w języku greckim pozostawało raczej na marginesie. (…) To pominięcie słowa eros wraz z nową wizją miłości, wyrażoną poprzez słowo agape, w nowości chrześcijaństwa oznacza niewątpliwie coś zasadniczego w odniesieniu do pojęcia miłości” (pkt 3).

Chrześcijaństwo mówi: „Prawdziwą miłością jest agape, eros jest jedynie jej sługą”. Na czym więc polega prawdziwa miłość; ta, której imieniem jest w Nowym Testamencie określany Bóg (por. 1 J 4,8)? Jest to miłość-dar, którą Karol Wojtyła określa jako tą, w której nie szukam już siebie, nawet już nie szukam dobra, którym jest dla mnie druga osoba, ale szukam tego, co stanowi dobro dla drugiego. Istotą tej miłości jest dawanie – w sposób bezinteresowny i dobrowolny – drugiemu dobra. A żeby dawać, muszę istnieć, żyć. Nie ma daru, jeśli dawca nie istnieje, tym samym w agape nie ma śmierci ani umierania. A jeśli dar jest nieustanny, wieczny, to i taki musi być dawca.

Te nieco przydługie rozważania potrzebne mi są po to, żeby pokazać, na czym polega problem z obrazem Trójcy, a w zasadzie Dwójcy, głoszonym przez Kaznodzieję. Otóż opis, w którym miłość polega na umieraniu, odpowiada opisowi erosa, nie agape. Tym samym nie ma zakorzenienia w Nowym Testamencie, a jeśli spojrzymy na konsekwencje teologiczne i praktyczne takiej roszady, rodzą się kolejne problemy.

  1. Jeśli relacje w Bogu to eros, to jedna z obrazoburczych okładek „Charlie Hebdo” (pisałam o niej tutaj), przedstawiająca Trójcę jako osoby uprawiające seks analny, nie jest wcale obrazoburcza. Dokładnie tak  wyglądają relacje między Osobami w tłumaczeniu „na ludzkie”, jeśli „miłość” pomiędzy nimi jest erotyczna.
  2. Bóg nie kocha Syna, a w Nim nas, w sposób bezinteresowny – On chce nas posiadać. Niestety, zgodnie z logiką erosa, w chwili, kiedy nas posiądzie, przestanie się nami interesować, bo eros, którym się ku nas kieruje, umrze.
  3. Bóg nie jest wieczny tylko cykliczny – umiera i odradza się, i tak przez wieczność. Zupełnie jak świat w hinduizmie.
  4. Jednocząc się z Bogiem, nie zachowamy naszej autonomii (przestaniemy być osobami), bo eros realizuje się przez posiadanie.

Agape jest wyjściem poza te wszystkie ograniczenia. Mówi o Bogu jako tym, który wiecznie istnieje, by wiecznie obdarowywać dobrem, które sam stanowi. O Bogu, który nie tylko daje, ale uczy dawania, i ta wymiana dobra i miłości ma nie mieć końca.

Ale w wizji Boga-agape nie ma miejsca na umieranie, a i do tego jeszcze totalne, bo wszystko jest dawaniem, a żeby dawać – jak już wyżej napisałam – muszę istnieć, żyć. Nie ma więc też cykliczności, tylko wieczna wymiana daru. Nie ma posiadania – jest ciągłe wzrastanie, by dawać jeszcze hojniej. Trójjedyny jest wiecznym obiegiem agape, więc Osoby w Trójcy, aby wciąż dawać, muszą być wieczne. Nie umierają.

Ojciec Adam jest ewangelizatorem, dodajmy – świetnym. Oznacza to, że jego główną grupą odbiorców są ludzie, którzy o chrześcijaństwie, jego prawdach i wizji Boga, wiedzą bardzo mało, posługują się kilkoma stereotypami albo nie wiedzą nic. Dlatego tego typu wyraziste i nośne, ale błędne stwierdzenia są po prostu niebezpieczne, ponieważ słuchacze nie są w stanie odsiać tego, co jeszcze mieści się w nauczaniu Kościoła, a co już nie. Rzekłam. A nawet się pod tym podpisuję 😀

Reklamy

2 thoughts on “Eros czy agape – tekst na marginesie

  1. Myślę, że te charakterystyczne, mocne i błyskotliwe „miniaturki” kaznodziejskie trafiają dokładnie tam, gdzie były skierowane – czyli do tych, o których pisałaś w ostatnim akapicie. W mojej codziennej pracy spotykam takiego właśnie zabieganego, zbuntowanego, przeważnie antyklerykalnego studenta. I jak się później przypadkowo dowiaduję, bardzo często to od ojca Szustaka zaczyna się ich przygoda, wyłom, pojawia się iskra zainteresowania. Bazowanie na wyraźnych emocjach i miniaturach może być nieco drażniące dla naszego (hmmm?) pokolenia, które przywykło do sumiennego badania źródeł. Może warto pozostawić te owoce do weryfikacji, bo mogą trafić do bardzo smacznych, zróżnicowanych potraw duchowych? W końcu nigdy nie wiemy do końca, jaką drogę wybierze łaska. Pozdrowienia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s