Ślimaczy ślad

Jest sobie portal „Krytyka Polityczna” a na nim dział „Opinie”. W Niedzielę Zmartwychwstania, chyba w ramach nie-świętowania Wielkanocy pojawił się tam komentarz Ignacego Karpowicza na temat wywiadu „Wysokich Obcasów” z Małgorzatą Terlikowską. Przez przypadek trafiłam na ten tekst, przeczytałam i poczułam się zainspirowana. Mądrość bywa ukryta w najbardziej nieprzewidzianych miejscach, jak mawiał wuj Henry (por. „Dobry rok”, reż. Ridley Scott).

Szczególnie zastanowił mnie pierwszy z dwóch zarzutów, cytuję:

Po pierwsze, kosmiczny katolicki pomysł oddzielania grzesznika/człowieka od grzechu. Pomysł ów sprawdza się prawdopodobnie w patomorfologii, bo w życiu w ogóle nie. W skrócie, gdy przypadkowy kibol da mi w mordę i złamie mi nos, muszę wykonać operację następującej treści: jebnięcie w mój nos to uboczna czynność, „grzech”, natomiast bijący mnie kibol to człowiek. To bliźni (co pochodzi chyba od blizny). Taki sam jak ja. Poddany chwilowemu porywowi agresji, ciężarowi niedostatecznej pensji, kłopotom rodzinnym, jakości polskiej piłki, presji za drogiej wódki etc. Otóż bzdura! Typowo katolicka hipokryzja. Gdy ktoś mnie bije, nie oddzielam pięści od PESEL-u! (podkr. oryginalne)

Z tego, co wiem, to w nauczaniu Kościoła też nie ma mowy o oddzielaniu „pięści od PESEL-u”, stąd konieczność żalu za grzechy, jego wyznania i pokuty. Fachowo to się nazywa „odpowiedzialność moralna” i nigdy w chrześcijaństwie nie zaprzeczano jej istnieniu. Żeby było zabawniej, to ostatnimi czasy wiele mówi się w nauczaniu Kościoła o zaniku poczucia tej odpowiedzialności (czyli zaniku poczucia grzechu) w społeczeństwie i jest to powód do narzekania a nie radości. Jeśli ktoś mnie świadomie i dobrowolnie bije, to robi źle i ma za to ponieść konsekwencje.

Co więcej, w centrum chrześcijańskiej doktryny znajduje się prawda o tym, że człowiek zgrzeszył i Syn Boży stał się człowiekiem właśnie po to, by: 1. Wykupić człowieka, który został stworzony jako żyjący w jedności ze Stwórcą i zerwał tę jedność, grzesząc; 2. Dać mu Ducha Świętego, który pomoże człowiekowi panować nad sobą i unikać grzechu. O tym właśnie mówi kerygmat, czyli podstawowy przekaz Dobrej Nowiny.

A człowiek nie jest swoim grzechem. I tego właśnie dotyczy kerygmat oraz wypływające z niego nauczanie o oddzieleniu grzechu od grzesznika. Dlatego możliwe jest nawrócenie i odkupienie win. To samo centrum Dobrej Nowiny: nie jesteś swoim grzechem a Bóg jest miłosierny i chce ci przebaczyć. Więcej – ma moc sprawić, że uczynione przez ciebie zło obróci się w dobro.

Nie chcę tu wchodzić w debatę jak wykrzywiano w dziejach tę prawdę. Ale samo sedno prawdy jest właśnie takie: grzech zniszczył nasze podobieństwo do Boga, ale pozostaliśmy mimo tego jego obrazem (to genialna Orygenesowa interpretacja opisu stworzenia z 1. rozdziału Księgi Rodzaju). Kibol rozwala mi nos, albo inaczej: przez błędne decyzje (najprawdopodobniej) kilku osób tracę pół twarzy, ginie kilkanaście osób a kilkadziesiąt ląduje w szpitalach, ale to nie znaczy, że ci, którzy się pomylili już do końca życia i w wieczności nie wyzwolą się od zła, za które są odpowiedzialni. Jeśli żałują, podjęli konkretne decyzje mające pozwolić im na zmianę życia i uniknięcia takich błędów w przyszłości i te decyzje realizują – ich „rejestr” staje się czysty. Tyle, że nie ich własną mocą, a dzięki Bogu.

Świat, w którym człowiek jest swoim grzechem, jest przerażający. Idealnie oddaje go początek „Les Miserables” – nawet zwolnienie z galer nie daje wolności, jak śpiewa Javert. Jeśli popełniłeś błąd, pozostajesz śmieciem na zawsze. Zastanawiam się, jak można chcieć takiego świata, przecież wszyscy popełniamy błędy i zostawiamy za sobą (i w sobie) oprócz dobra, także lepki, jak ślimaczy, ślad pomyłek, krzywd i cierpienia innych. Jesteśmy w końcu tylko ludźmi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s