Sed contra istnieją też pozytywne kategorie

Ponieważ w sieci obecna jest juz informacja jak prezentów nie robić (w końcu kto pyda, nie błądzi), videtur quod przydałby się też poradnik pozytywny. Tak więc – spróbujmy!

Prezent twórczo-ideowy: mistrzami w tej dziedzinie była wczesna Beczka. Nie było dużych funduszy na prezenty, a wypadało coś dać kaznodziei, który mial odwagę przyjąc na klatę głoszenie stadu złośliwych studentów. W związku z tym nabywano rzeczy niezbyt kosztowne, za to z tzw. ideą. Świetlanym przykładem jest atlas ornitologiczny i przewodnik po ziołach (wydobyte z otchłani beczkowej biblioteczki), jakie otrzymali odpowiednio o. Zioło i o. Zięba, kiedy wspólnie głosili rekolekcje w Krakowie. Jak również wiązka suchych badylków + zapałki, jakie otrzymała jedna z moich znajomych w ramach prezentu „na parapetówkę” – na rozpalenie domowego ogniska (to już nie Beczka, ale pomysł równie dowcipny). Tu zastrzeżenie: ten typ prezentu można dać tylko osobie obdarzonej poczuciem humoru i to dokładnie pokrywającym się z naszym. Śmiechu potem może być sporo, ale jakby nie było, to ostrzegałam!

Prezent nie-rzecz: bardzo cennym i hojnym prezentem jest danie drugiej osobie czasu opakowanego troskliwie w uwagę. Albo wspólne zrobienie czegoś, danie możliwości odpoczynku (np. nabycie mamie-wiecznie-zajętej-bardzo biletu na jej ulubiony film, nawet jeśli to oznacza odeskortowanie jej do kina i upewnienie się, że weszła na salę i nie wyszła po 5 minutach pod prestekstem sprawdzenia, czy wyłączyła żelazko), wyruszenie na poszukiwania jakiegoś wspaniałego odkrycia typu fajna knajpka lub jakieś piękne miejsce w górach/dolinach/sąsiedztwie. Takim prezentem może być też wspólna modlitwa (nawet jeśli brzmi hardcorowo, to mówię wam, że niesamowicie zbliża, szczególnie jeśli jest to modlitwa za siebie nawzajem, i potem bardzo pięknie owocuje).

Prezent z listy: banał, ale skuteczny – prosimy obdarowanych in spe o zrobienie list prezentów, które chcieliby dostać i potem coś z takiej listy nabywamy i dajemy. Proste, klarowne, a mimo to wciąż z lekką nutka niespodziewajki.

Prezent z uwagi: tu juz wymagana jest pewna wewnętrzna dyspozycja, jak mawiają na rekolekcjach ignacjańskich, czyli nabyta postawa. Czasem wrodzona. Chodzi o umiejętność słuchania i bycia uważnym na potrzeby osoby, której chcemy dać prezent. I nie tylko potrzeby, ale także kaprysy, bo śmiem twierdzić, że nieużyteczność jest jednym z ważnych elementów dobrego prezentu. Nieużyteczność, detaliczność, osobiste zaangażowanie, nieco wysiłku, zapomnienie o własnej satysfakcji i pójście za pragnieniem dobra dla obdarowywanego. I po odpowiednim zmieszaniu tych ingrediencji, w odpowiednio dobranych proporcjach, powinno zadziałać.

I najważniejszy składnik, obecny także w rosołku pani B0rejko, który tak doceniała mała Genowefa. I w obiadach Maćka Ogorzałki, i placuszkach serowych Kreski.

Odrobina miłości.

Hojniej też można sypnąć 🙂

Reklamy

10 thoughts on “Sed contra istnieją też pozytywne kategorie

  1. Największym prezentem byłaby dla mnie córeczka. Dlatego bardzo mi się podobają te ostatnie czytania, gdzie cały czas ktoś tam się rodzi Samson, Jan, Emanuel czyli Jezusik. Ja mogłabym mieć Emanuelkę. Tylko dać kurczę dziewczynce takie imię to od razu byłyby skojarzenia erotyczne :-). Ale raz kozie śmierć 🙂

  2. No to będzie Emanuelka. Nie wiadomo tylko czy jest jakaś św. Emmanuela? Ale są odpowiedniki męskie.

    A piszę o erotycznych filmach, bo chciałam sobie w Wiki sprawdzić to imię Emmanuel, bo mi się wydawało, że ono oznacza „zbawiciel”, ale okazało się, że to chyba chodzi o „Bóg z nim” czy coś tak. Zanim zdążyłam wygooglować całe imię to szybko wyskoczyła seria francuskich filmów erotycznych „Emmanuelle”. Trochę mi się chciało śmiać, bo ja tu byłam nastawiona bogobojnie a tu takie filmy. Uwielbiam to zdanie: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.” Super jest.

    Jeśli chodzi o prezenty to lubię je robić. A zwłaszcza opakowywać. Kiedyś zrobiłam taki prezent, że kupiłam wszystkim członkom mojej rodziny obrazki z ich patronami. Są tanie jak barszcz na Wiślnej czy obok Franciszkanów. Jak nie istniał patron pierwszego imienia to znajdowałam drugiego imienia, jeśli nie było w ogóle to dawałam obrazek z aniołem stróżem a jednego patrona wydrukowałam starannie z netu. Potem kupiłam u plastyków takie małe eleganckie kopertki, na kopertki nakleiłam miniaturki obrazów włoskich malarzy i flamandzkich obrazujących Boże Narodzenie. Na Wiślnej były takie naklejki, ale ładne nie tandetne. Do kopertek wsadziłam te obrazki z patronami. Tych ludzi było dużo, ja nie miałam kasy na prezenty, zresztą chciałam coś podarować symbolicznie na Wigilii. Wyglądało to bardzo ładnie.

    • Genialny pomysł 🙂 Mi brak cierpliwości do opakowań, co roku boleje nad tym moim lenistwem, a ty widzę, że potrafisz zdbać o takie detale 🙂
      A Emmanuel dokładnie znaczy: Bóg z nami. Piękne imię 🙂

  3. Prezenty mogą być proste, ale jak się włoży serce i nawet niewielką inwencją to stają się wyjątkowe. Choć nie każdy to doceni wysiłek. A w zasadzie niewiele osób. Miałam kiedyś zrobić wpis na blogu o prezentach, ale jak się ma własny aparat i może wrzucić w net swoje sfotografowane pomysły to to ma wartość a nie wklejanie fotek z netu. Nawet tych najpiękniejszych. Czasem wystarczy pudełko herbaty, takiej z Liptona czy Dilmah plus garść małych bombek dobranych kolorystycznie do pudełka. Albo dobranych na zasadzie kontrastu. Jak ktoś lubi pistacje to można mu kupić ze dwadzieścia deko tych orzechów, zapakować w taką przezroczystą folię w formie worka a na końcu przywiązać ze dwie małe bombki albo małego aniołka. Wiele lat temu ze znajomą z kwiaciarni zrobiłyśmy dla moich potrzeb małe bombonierki z czekoladek kupionych przez mnie. Były cudne. Ja nie mam zdolności manualnych, ale że tak powiem koordynuję wzrokiem. O prezentach to bym Wam mogła pisać i pisać.

  4. Fajny tekst o prezentach!!! Dzięki za taki prezent! Co do Emmanuela – w planach mojej mamy byłem Emmanuelem, ale podczas pobytu w szpitalu wraz z mamą tata nie zachwycony tym imieniem zgłosił w USC inne imię: ten który jest dobry, albo posiadający dobro. Też ładne i w pewnym aspekcie bliskie Emmanuelowi! Radośnych, błogosławionych Świat!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s