Prozaicznie na ciszę

Cisza jest wolna. Nieuchwytna i płochliwa. Do wolności przechodzi się przez ziemie należące do tej księżniczki. Ziemie twarde, pozornie pustynne, nie-pozornie sycące, jeśli sie pokona kolejne smoki i demony zrodzone z mroku własnego serca. Lęk przed cisza jest lękiem przed wolnością. Cisza jest wolna, bo nie da się jej zakłamać.

Bóg przychodzi jako cisza. Bóg przychodzi jako Słowo. Bóg przychodzi stromym urwiskiem paradoksu.

Między jednym a drugim uderzeniem kropli w pulsie kapiącego kranu, kroków na chodniku, w wąskich przesmykach oddechów między słowami. Wciąż upewniając: „JESTEM”.

Reklamy

13 thoughts on “Prozaicznie na ciszę

  1. Chciałabym, żeby Bóg przychodził jako Słowo. To znaczy żeby, słowa z Pisma, które wychwycimy sercem na mszy miały swoje przełożenie na rzeczywistość.
    Natomiast czy Bóg jest ciszą? Chyba zależy to od człowieka i sytuacji w jakiej się znajduje. Dla tego kto żyje w zgiełku Bóg może być ciszą, dla ludzi cierpiących na samotność Bóg może przychodzić w drugim człowieku. Tym właściwym. Pozdrawiam.

  2. Lubię to słowo Cisza Silence Silentium. Parę bardzo osobistych myśli o tej ulotnej Księżniczce (ładne porównanie, o Księżniczkę trzeba zabiegać!)… Coraz rzadziej spotykanej

    Na początku była Cisza…

    cisza to żywioł
    jak ogień i woda
    Może dać życie
    Może zabić
    cisza koi
    cisza nęka
    cisza wycisza
    cisza dzwoni w uszach
    Jest cisza serca
    I cisza umysłu, niezmąconego żadną myślą
    Jest cisza nabrzmiała znaczeniem
    i cisza bez sensu
    Jest słodka cisza niemowlęcia
    wtulonego różowo
    w wezbraną miłością pierś matki
    Jest cisza przed burzą
    złowróżbna i niepokojąca
    Są ciche dni
    między człowiekiem a człowiekiem
    są ciche dni między człowiekiem a Bogiem
    jest nieznośna cisza oczekiwania
    na to, co przyjść musi
    Jest dłużąca się cisza,
    bo to, czego najbardziej się pragnie
    nie chce przyjść
    Jest cisza mądra
    i jest cisza, która mądrość udaje

    Ale na początku była Cisza

  3. Ja tak po laicku napisałam – kosmologicznie… czy kosmogonicznie… no wiesz, chodzi o ten wielki wybuch – zanim wybuchło – była cisza. A Słowo, to wymiar teologiczny. (To moje pisanie, to nie wiersz, tylko kilka zestawień. Ale dzięki za dobre słowo. ) 🙂

  4. Tyle, że teoria wielkiego wybuchu leży i kwiczy jeżeli – jak donoszą tegoroczni laureaci nagrody Nobla – wszechświat rozszerza się z coraz większą szybkością… Ale to już inna bajka.

  5. Silence, masz talent, udany wiersz o ciszy! I ciekawa myśl o początku: najpierw była cisza, przygotowująca do dialogu Najwyższego ze stworzeniem. Trynitarnie: Cisza, Słowo, Tchnienie

  6. Podobało mi się jeszcze to określenie: „Bóg przychodzi stromym urwiskiem paradoksu”. Aktualnie na stronie dominikanów u o. Biskupa kłócą się o ks. Bonieckiego. Trudno w moim przypadku mówić o głębokiej wierze, z niektórymi nauczaniami Kościoła nie mogę się zgodzić, więc moje zdanie nie jest ważne, ale osobiście nie identyfikuję się ani z wizją chrześcijaństwa Ojca Rydzyka ani nie jest mi po drodze z „Tygodnikiem Powszechnym”. O.Rydzyk to sprytny biznesmen nawołujący czasem do nienawiści, a „TP” jest pismem dla elity, bardziej zainteresowanym sobą niż zwykłym życiem. Ks. Bonieckiemu nic się nie staje.

    Natomiast te słowa o Bogu przychodzącym w paradoksie poruszyły mnie. Może On przychodzi/przyjdzie tam, gdzie się Go nie spodziewamy. Tak paradoksalnie.

    • Mam podobne odczucia, jeśli chodzi o te media. Wojna o nic wielkiego, bo ks. Boniecki dostał zakaz wypowiadania się w mediach tylko na miesiąc a w TP może normalnie publikować. Ech.

      A za dobre słowo jak najbardziej dziękuję 🙂

  7. Abstrahując od dyskusji na temat zasadności/niezasadności tego zakazu, jego mądrości/czy jej braku, to akcja naklejkowa wprawiła mnie w zadziwienie. Że też ten skromny ksiądz -męczennik na to pozwala. O, ludzie!:)

    • Ale sama dyskusja, w wielu miejscach, okazała się bardzo ciekawa – człowiek ciągle się uczy: i kościoła i świata i człowieka. (A tu wątek o ciszy przecież 😉 ). Pzdr.

      • Dyskusji to ja już nie ogarniam. A politycy z kolei mają używanie, ze głowa mała. Ale racja, tu cicho sza:).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s