No i po hipotezie…

Jeśli chodzi o rozjeżdżanie kiepskich pomysłów, to bracia tradsi są najlepsi 😀 Bo hipoteza przedstawiona wpis niżej zostala przez nich gruntownie rozjechana, co akurat mnie nie przeraża – uważam, że „veritas super omnium”, poza tym hipotezy mają to do siebie, że należy jest weryfikować.

Wnioski mam takie, że jeszcze muszę się dokształcić z historii liturgii, kupić mszalik trydencki oraz że jeśli chodzi o duchowość, to jednak miałam rację. W tym sensie, że była ona wyraźniej pasyjna niż rezurekcyjna. Z argumentacji, którą usłyszałam, wynika dla mnie, że raczej wynikało to ze sposobu wprowadzenia reformy niż samych treści liturgicznych. Ale kto wie, może jak głebiej sięgnę, to znajdę coś jeszcze.

Było to ciekawe doświadczenie. Choć momentami bolesne 😀

Reklamy

3 thoughts on “No i po hipotezie…

  1. Nie mam wiele czasu – a jeszcze mniej kompetencji – by wdawać się w te spory, i w spory w ogóle. Bo, moim zdaniem, nie chodzi o to, by coś komuś udowadniać i zbierać argumenty, wraz z całą ferajną, na poparcie swoich tez – tylko o szukanie prawdy, rozumienia.

    Napisałaś coś ważnego i, jakkolwiek można to było odczytać krytycznie z różnych powodów, w tym co napisałaś jest wiele racji. Można bowiem zauważać związek między formą kultu a dominującą formą pobożności, podobnie jak można zauważyć związek między reformą liturgii a „kryzysem chrześcijaństwa” na Zachodzie (co nie znaczy, że radą na ten kryzys jest powrót do dawnych form kultu). Oczywiście, w blogowej dyskusji nie da się tego wszystkiego dość przemyśleć.

    Fundamentalne są zatem pytania, nie odpowiedzi – pytania, na które dobrze byłoby sobie odpowiedzieć w sposób spójny, w duchu prawdy. Co to jest msza (missa) i dlaczego tak się nazywa; podobnie co to znaczy eucharystia, komunia? Na czym polega ofiara Jezusa? Tu – jak zawsze – polecam najlepszą znaną mi odpowiedź, najlepiej sformułowaną i jasną (szczególnie ją polecam osobom na granicy zwątpienia i niewierzącym, by wiedzieli, „o co nam chodzi”) zawartą we „Wprowadzeniu w chrześcijaństwo” Ratzingera. Co to jest sprawiedliwość – czy aby na pewno istotą sprawiedliwości jest sąd, kara lub nagroda (a tak się czasem wydaje, kiedy mówimy o sprawiedliwości B., po trosze pewnie wynika to z zapisów katechizmowych)? Co to jest liturgia, na czym polega kult ? itd.

    Dla mnie aktualna sytuacja jest nieco dziwna – spory o „wyższość” tego, czy innego rytu. W istocie, mam wrażenie, bardzo to związane – zwłaszcza w przypadku zwolenników form przedsoborowych – z osobistym gustem, poglądami na inne tematy (politycznymi, kulturowymi); mniej z istotą, czyli „Święceniem Imienia B.”.

    Serdeczności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s