Mistrz duchowej jałmużny

Zazdroszczę Dominikowi jego odwagi przyjęcia do swojego serca tęsknoty Boga za człowiekiem. To tęsknota na Bożą miarę, więc rozrywająca ludzkie serce. Dominik głosił, pościł, czuwał nocami. Dziś jest święto przeniesienia jego relikwii.  Legenda głosi, że po otwarciu jego grobu rozszedł się z niego cudowny zapach.

Ulotna woń miłosierdzia co do dusz. Takie miłosierdzie też jest ważne, wyobraźnia takiego miłosierdzia też istnieje. Ciekawe, że współcześnie zupełnie się o nim nie pamięta. Może dlatego, że jest ściśle związane z prawdą a ta jest obecnie Wielką Przemilczaną.

Tak trudno jest naśladować to Dominikowe, radykalne powiązanie wierności prawdzie z głębokim współczuciem. Trzeba być do tego Bożym linoskoczkiem, bez Ducha to niemożliwe.

Reklamy

2 thoughts on “Mistrz duchowej jałmużny

  1. Czytam właśnie artykuł pióra Ks. Szymona Kiery, o Imago, w Gościu Niedzielnym. Gratulacje! Ale Ci nazwisko przekręcono na Walter. Interweniować? Serdeczności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s