Norwid, Chopin i mgła

Połamany fortepian, z wybitymi klawiszami i odłamaną klapą. Jakby klęczał, pozbawiony jednej ze strzaskanych nóg. Spadł a przezorni konserwatorzy zamknęli go w przejrzystym prostopadłościanie z plexiglasu. Stoi na Plantach, przy wyjściu z podziemnego przejścia pod skrzyżowaniem przy Hotelu Polskim. Rano przymrozek posrebrzył częścią wczorajszej mgły ulice, zamienając zwykłe kolory w pastelowy brokat. Mocniejsze już nieco słońce dopiero zaczęło pracowicie rozpuszczać szadź, ubierając delikatne gałązki krzewów i igły świerków w migotliwe, przejrzyste krople. Brudne chodniki i pośpiech przebiegających ludzi.

Wszystko zanurzone w muzyce Chopina zmieszanej z mgłą i zamszowym światłem przecedzonego przez nią słońca. Bo połamany fortepian grał, czysto i dźwięcznie. Był na swoim miejscu, odmiennie niż biegnący chodnikami, jakby spóźnieni na koncert, słuchacze. Był, doskonale mieszcząc się w kompozycji pejzażu i konwencji chwili. Namacalna poezja.

IX
Patrz!… z zaułków w zaułki
Kaukaskie się konie rwą
Jak przed burzą jaskółki,
Wyśmigając przed pułki,
Po sto — po sto — —
— Gmach zajął się ogniem, przygasł znów,
Zapłonął znów — — I oto — pod ścianę
Widzę czoła ożałobionych wdów
Kolbami pchane — —
I znów widzę, acz dymem oślepian,
Jak przez ganku kolumny
Sprzęt podobny do trumny
Wydźwigają… runął… runął — twój fortepian!

X
Ten!… co Polskę głosił, od zenitu
Wszechdoskonałości Dziejów
Wziętą, hymnem zachwytu — —
Polskę — przemienionych kołodziejów;
Ten sam — runął — na bruki z granitu!
— I oto: jak zacna myśl człowieka,
Poterany jest gniewami ludzi,
Lub jak — od wieka
Wieków — wszystko, co zbudzi!
I — oto — jak ciało Orfeja,
Tysiąc Pasyj rozdziera go w części;
A każda wyje: „Nie ja!…
Nie ja” — zębami chrzęści — —
Lecz Ty? — lecz ja? — uderzmy w sądne pienie,
Nawołując: „Ciesz się, późny wnuku!…
Jękły– głuche kamienie:
Ideał — sięgnął bruku” — —

C. K. Norwid, Fortepian Szopena (fragment) za tą stroną.

Reklamy

4 thoughts on “Norwid, Chopin i mgła

  1. A mi się przypomniało, że kamienica, z której został wyrzucony ten fortepian to obecnie jest siedziba Instytutu Dziennikarstwa (tam, gdzie pisałam pracę doktorską). Dowiedziałam się tego zaledwie w zeszłym roku, mimo, że chodziłam tam ładnych parę lat do promotora. Nieźle mnie to zaskoczyło – że bywam w miejscu, które jest znane z historii i z literatury.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s