Epifania na Gródku

Kolejna wigilia za nami. Ta była specyficzna, bo pozbawiona invitatorium (wstępnej części z psalmem Wezwania i hymnem) i zaśpiewaliśmy tylko trzy nokturny po których było błogosławieństwo, ale bez mszy. Brak invitatirum wynika z tego, że akurat ta wigilia go po prostu nie posiada, brak mszy z decyzji, która zapadła w Ośrodku Liturgicznym, że bez przygotowania to jednak nie, bo za mało uroczyście będzie.

Śpiewaliśmy u Sióstr Dominikanek na Gródku. Kościółek świeżo po remoncie, więc w pełni swojej urody – uwierzcie mi, jest na co popatrzeć. Poza wrażeniami estetycznymi jest też tam przyjazny klimat wielu wieków modlitwy. Jakby osadzała się warstwami na wnętrzu, utykała wszystkie nieszczelności, przez które może wedrzeć się zło, a jednocześnie sprawiała, że miejsce stawało się coraz bardziej przenikliwe dla Ducha.

Przyszło bardzo wiele osób, podejrzewam, że w Idzim byśmy się tym razem nie zmieścili – to cieszy. Bardzo 🙂 Zaczeliśmy od dwóch starych kolęd, a miejsce bardzo sprzyjało kolędowaniu – blisko żłóbka, pod choinkami. Co prawda pod koniec kaznodzieja (o. Tomasz Grabowski OP) żałował, że mu choinka zagradza drogę ponad poziomy (stała centralnie na wejściu na kazalnicę), ale i od ambonki dobrze wybrzmiało to, co miało wybrzmieć. O tym, że trzeba nam mieć wzrok dobrze wyostrzony słuchaniem, żeby w dziecku dojrzeć Boga-Słowo; w zanurzającym się w Jordanie mężczyźnie tego,  który nie zmywa z siebie grzechów, ale je na siebie przyjmuje; wreszcie w sześciu kamiennych stągwiach najlepsze wino zamiast skrzętnie nanoszonej wody. To trzy momenty z życia Jezusa, które wspominamy w Epifanię: pokłon Mędrców, chrzest w Jordanie i pierwszy znak w Kanie. Wszystkie trzy są objawieniem się Jego przyjścia.

I o tym (poza Kaną) były teksty nokturnów. Śpiewałam ostatnie czytanie przed Ewangelią i dopiero w trakcie „mojego” nokturnu” do mnie dotarło, jak mam zaśpiewać ten tekst; co powinnam zaakcentować. To było moje pierwsze śpiewane czytanie, więc stres ściskał mi gardło, ale wyrecytowałam tę litanię żywiołów, które rozpoznały Pana, podczas gdy serce Jego ludu pozostało nieczułe na Jego przyjście. Też jesteśmy Jego ludem, to od nas zależy czy słuchamy Jego słowa i czerpiąc z niego natchnienie rozpoznajemy obecność Pana w otaczającym nas świecie. To słuch zaostrza wzrok. Kolejność poznania to usłyszenie słowa, aby móc ujrzeć i uwierzyć (to nie moje, to Bernard z Clairvaux – właśnie redaguję o nim książkę walcząc z narastającą coraz bardziej fascynacją jego tekstami). Zapowiedzi pozwalają nam czytać znaki. Rozpoznać je.

Bardzo bogate w treść jest to święto i to nie tylko z powodu złota, kadziła i mirry. Jestem pewna, że gdyby nie ta wigilia, większość tego bogactwa by mi umknęła. Chorał uczy słuchać. Zatrzymuje i powtarza: tekstem, frazą (dwa responsoria w jednym nokturnie miały prawie taką samą melodię). Nawet jeśli kantorzy radośnie fałszują na chwałę Pana 😀 Jakoż i lektorzy 😀 Uspokoję was – większość tekstów była zaśpiewana czysto 😉

Advertisements

6 thoughts on “Epifania na Gródku

  1. Uprzejmie prosi się Szanowną Panią Redaktor o zaniechanie walk z narastającą fascynacją tekstami Bernarda, a wręcz zaleca się dzielenie nią na łamach bloga!

    • Najpierw musze skończyć z Franciszkiem Salezym – Filotea domaga się tekstu o rozważaniu 😉 A Bernard z pewnością sie pojawi, bo fajną rzecz z jego teologii wyczytałam. Jedną z wielu innych fajnych rzeczy z jego teologii 😀

      • No tak! Sam kiedyś śpiewałem, więc wydaje mi się to proste z perspektywy czasu. Nie wiem, czy dziś podołałbym temu. Może jestem już, jak kibic piłki nożnej, który wie jaki manewr i drybling powinien wykonać piłkarz… gorzej z wykonaniem.
        Laudate, Dominum, omnes gentes

      • piękne – lubie kanony z Taize, czuć, że to z Ducha pisane 🙂

        a co śpiewau – zawsze można wrócić 😉 powiedziałabym nawet, że zawsze warto 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s