Ciało

Niepokalana. Bardziej po naszemu współczesnemu: poczęta bez tego wewnętrznego rozdarcia pomiędzy ciałem, duszą a duchem, który odziedziczyliśmy po pierwszych rodzicach, a którego korzeniem jest brak zaufania Bogu. Co nie znaczy, że nie narażona na pokusy, diabelskie próby manipulacji i słabość. Ludzka, cielesna, a więc podatna na ból i odrzucenie. Umiejąca się śmiać, wielbić i płakać. I w tym wszystkim zjednoczona w pełni z Bogiem i potwierdzająca to zjednoczenie swoimi kolejnymi decyzjami.

Zastanawialiście się kiedyś czemu Bóg, aby zostać człowiekiem, powołał do istnienia Kogoś tak bardzo „przeźroczystego” dla Jego łaski? Bo ja tak. Myśląc o tym dlaczego Kościół ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu, skoro było to tak „politycznie niepoprawne”, a lud i tak w tę prawdę wierzy bez dogmatyzacji. Mnie najmocniej przekonuje w tym dogmacie aspekt ściśle związany z cytatem z modlitwy „Anioł Pański”: „A Słowo stało się ciałem”. Pod względem biologicznym (istotne uzupełnienie) Jej ciałem. W Chrystusie nie ma połączenia genów ojca i matki: całe łańcuchy DNA** wzięte są z jednego organizmu. Można by było powiedzieć, że Jezus jest klonem, gdyby nie fakt, że jest mężczyzną, a więc jednak nie jest całkowicie tożsamy genetycznie z matką. Człowieczeństwo Jezusa jest zaczerpnięte z Maryi; Jego ciało i psychika. Popatrzcie, jak ważne jest ciało, skoro Bóg przychodząc do nas jako jeden z nas przygotował sobie Niepokalaną! Dzięki Jego łasce i Jej wierności Słowo wciela się przyjmując człowieczeństwo nieskażone grzechem. I to ciało ma swoje bardzo istotne miejsce w historii zbawienia: jako bezgrzeszne nie powinno cierpieć ani umierać. A jednak cierpi straszliwie i umiera, co wskazuje na to, że w sposób wolny wybiera cierpienie i śmierć. W wolny sposób wchodzi w doświadczenie cierpienia wywołanego grzechem, choć od grzechu jest wolne.

Popatrzcie jak głęboko hojny jest Chrystus. I jak bardzo tę prawdę podkreśla dogmat o tym, że narodził się z Niepokalanej. I jak ważne jest nasze ciało, że Bóg przygotowuje sobie ciało, w którym się rodzi. I jak wielka to tajemnica.

Pewnie namotałam 🙂 Ale na razie nie umiem prościej, a chciałabym, żebyście podrzucili swoje uwagi, bo może idę w jakimś krzywym kierunku 🙂

** W komentarzach pani doktor Suzet sprowadziła na ziemie moje humanistyczne wynurzenia: nie całe DNA, tylko połowa. Dzię-ku-ję 🙂

Reklamy

13 thoughts on “Ciało

  1. W ogóle dogmat o niepokalanym poczęciu jest swoistego rodzaju zamętem. Biblia nic w tej materii nie mówi i z niej nie wynika konieczność poczęcia Marii w sposób niepokalany. Wcielenie Jezusa mogło się odbyć, bo Bóg tak chciał i napełnił Marię łaską, gdy ta wyraziła wolę współpracy (Niech mi się stanie według słowa twego).
    Sama wiara w to, że akt poczęcia, w którym współuczestniczyli rodzice Marii był wolny od uwarunkowań poczęcia właściwych pozostałym ludziom jest teologiczną spekulacją.

  2. „W Chrystusie nie ma połączenia genów ojca i matki: całe łańcuchy DNA wzięte są z jednego organizmu”.

    Nie ma takiej możliwości 😉 Łańcuchy DNA kobiety mogą wyprodukować tylko i wyłącznie kobietę. W tym przypadku możliwe jest co najwyżej stworzenie łańcuchów DNA bezpośrednio przez Boga, albo też dokonanie subtelnej rekombinacji na poziomie chromosomów.

    • Nie zgadzam się: łańcuchy DNA kobiety mogą co najwyżej pół człowieka wyprodukować, dowolnej płci 😉
      Tak naprawdę „strona techniczna” poczęcia Jezusa, sposób, w jaki Bóg tworzył, nie ma aż takiego znaczenia i niech pozostanie tajemnicą. Drobne i wielkie rearanżacje w obrębie genomu, zmiany w chromosomach, przebudowa, uzupełnianie, naprawianie – to wszystko dzieje się codziennie w każdej komórce ludzkiego ciała. Wystarczy obejrzeć na YouTube film „The Inner Life of the Cell”, pokazujący procesy wewnątrz białej krwinki w czasie przechodzenia przez ścianę naczynia. Dzieje się to poza naszym wzrokiem, samo z siebie, ale jest – i to nieskończenie pięknym – cudem.

      Maryja oddała się Bogu cała, do ostatniej molekuły – oddała się tak bardzo, że Bóg z Niej utkał swojego Syna. W ludzkim Ciele Chrystusa są geny Ojca i Matki, ale są to geny wyłącznie od Matki.

      • A już miałam do ciebie pisać, żebyś się wypowiedziała jako ekspert 🙂 W każdym razie bardzo dziękuję za twój komentarz. Zaraz poprawię mój wpis.

        Też uważam, że nie ma co Bogu zaglądać w garnki, ale i tak prawda, że przygotował sobie niepokalane ciało świadczy o tym, jak nasze ciało jest ważne. Że pełnia bycia Bożym dzieckiem zakłada także przemianę ciała. Bardzo mi się podoba ta myśl, nawet jeśli nie wiem jak to się stało pod względem biologicznym 😀

      • Twoje zdanie o DNA jest całkowicie poprawne, jeżeli ma być rozumiane w przenośni :).
        Bo ta brakująca połowa powstała z organizmu matki, ale nie musi być identyczna z Jej materiałem genetycznym.

  3. @ewiater
    @Jarema
    Skoro Ojcem jest Jahwe to On daje poprzez Ducha to, co w normalnym akcie prokreacji daje mężczyzna: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym (Łk 1,35).

  4. No to skoro prowokujesz 🙂 – to spytam Ciebie, bo nie mam z kim tu pogadać o tym teraz. A tematów splecionych ze sobą w jedno jest tu przeogromnie wiele! Najprościej jednak, z prostego mego rozumku i w pokorze…:
    Jeżeli B. chce i może sprawić, by człowiek począł się bez grzechu pierworodnego, a potem chce i może tego człowieka z ciałem i duszą – jak uczy Kościół – wziąć do nieba, to jaki jest sens misji Jezusa, jaki jest sens zbawienia; precyzyjniej: jaki jest sens opowieści o Ofierze, Krzyżu, wreszcie Zmartwychwstaniu i oczekiwaniu na Paruzję? Przecież mógłby tak zrobić z każdym człowiekiem, czyż nie?

  5. Ad Bohjan,
    Wydaje się, że żadna z religii nie jest w stanie dać odpowiedzi na poziomie sylogizmów Arystotelesa. Zawsze będziesz mógł stawiać kolejne pytania.
    Religia, a ściślej wiara, to przestrzeń znacznie bogatsza niż szkiełko i mędrca oko. Sam należę do szwendających się po obrzeżach agnostycyzmu, czasami chciałbym uzyskać jakiś dowód na zasadzie 2 plus 2, ale tak się nie da. Wiara i rozum mogą się uzupełniać, ale nie zastępują się.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s