Stojąc w ciemności

Trzy obrazy, które przychodzą mi na myśl, kiedy stoję przed roratami w ciemnych stallach, półsenna i lekko przymarznięta. Trzy miejsca ciemne, a jednak bezpieczne, bo prowadzące ku światłu.

Brzuch ryby niosącej Jonasza. Proroka zbuntowanego aż do negacji własnego życia. Na jego bunt Bóg odpowiada: „Nie chcę żebyś umarł, ale żebyś się nawrócił”. I posyła rybę-rekolekcje.

Łono Elżbiety, żony Zachariasza. Niespełna sześciomiesięczny płód (teraz takie płody są zabijane podczas tzw. późnych aborcji) rozpoznaje w usłyszanym głosie Maryi głos noszonego przez Nią Boga. I tańczy pod wpływem Ducha. Płód. Niespełna sześciomiesięczny. My, oświeceni i szczycący się naukową mentalnością odmawiamy takim jak on życia. A Duch Święty porusza jego serce i ciało i każe mu tańczyć. I to dla kogo? Dla ledwo co poczętego, niespełna miesięcznego dziecka. Podobnym jemu także odmawiamy człowieczeństwa.

Chrystus. To z Juliany z Norwich – pisze o Trójcy i o Chrystusie w stosunku do obu używając metafory matki. Chrystus rodzi nas w swojej śmierci. Zanurzeni w Nim, to jak zanurzeni w pozornej ciemności, nie do końca pewni znaczenia docierających do nas dźwięków i znaków z duchowej sfery życia. Ale wzrastający w wierze, dzięki czerpaniu z Chrystusa, jak dziecko czerpie z matki. I zdolni do tańca pod wpływem Ducha jak Jan, kiedy usłyszał głos Maryi.

„Nie wyczerpała się litość Pana, miłość nie zgasła.

Odnawia się ona co rano…” (Lm 3,22-23)

Reklamy

2 thoughts on “Stojąc w ciemności

  1. Te trzy obrazy i do mnie bardzo mocno przemawiają.

    Chrystus jako Matka rodząca w bólu, a także przepiękny symbol pelikana karmiącego własną krwią, dobytą z serca, swoje dzieci. Ten ptak, to matka, pelikaniątka tłoczą się ku niej w gnieździe.

    Z kolei pamiętam jak chyba sześć lat temu chodziłam z myślą o spotkaniu dwóch „płodów”. Teraz dosłownie te same słowa widzę u Ciebie, a jeszcze wcześniej czytałam je u p. Kucharczaka, z Gościa Niedzielnego. Jest to zatem potwierdzenie pewnej intuicji, odpowiedź Słowa Bożego na współczesny problem uznania kiedy zaczyna się istota ludzka. „Skądże mi to, że MATKA mojego Pana przychodzi do mnie?” Pan Jezus ma wtedy
    może kilka dni…

    Jonasz w brzuchu ryby i w ogóle cała jego historia, jego sylwetka, to dla mnie jeszcze jeden dowód na wielkie poczucie humoru Pana Boga. I na to, że i ja mogę, choćby niechętnie, z ociąganiem, a może i niechcący – wypełniać Jego wolę. Jonasz najpierw ucieka żeby nie wypełnić woli Bożej – prorok, który nie ma ochoty prorokować, potem na ochotnika skazuje się na – wydawałoby się – pewną śmierć, staje się zatem bohaterem, ratuje statek przed utonięciem. Z kolei musiał nieźle wyglądać gdy po trzech dniach został przez rybę ‚wypluty’, żeby tego dosadniej nie określić i chodził tak po Niniwie, a duże i rozległe było miasto… Też pewnie nie pachniał fiołkami. A potem tak się biedak śmiertelnie obraził na Pana Boga za krzaczek, który usechł, za nawrócenie Niniwy…czyli żałował, że był dobry w tym, co robił! Jonasz to postać nieco tragikomiczna, a przez to bardzo ludzka i bardzo mi bliska…

    A na roraty chodziłam rano jeszcze jako dziecko, potem na studiach, w duszpasterstwie akademickim. Teraz roraty są po południu. Chodzimy na nie z dziećmi. Trochę tęsknię za tym wstawaniem nadrannym, w przedświt, gdy podczas Mszy pierwsze nieśmiałe smugi jaśniejszego nieba wyłaniały z mroku kształty i kolory obrazów na witrażach. Wychodziło się w jasność i dzień trwał o wiele dłużej i jakiś taki był poukładany, radosny. Dobry czas…

    • Cieszę się, że mamy podobne intuicje 🙂 Co do rorat także – to poranne wstawanie ma swój sens tez duchowy, tak myślę. Rano ma sie pusta głowę, nic jeszcze się nie wydarzyło, można na spokojnie spotkac się z Bogiem. Po południu to juz jest takie bardziej „pomiędzy” rzeczami dnia. Tak jakos to czuję 🙂

      Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s