Parapet na granicy światów

Budynek powstał na początku dwudziestolecia międzywojennego. Został wybudowany w czynie społecznym (wtedy jeszcze takie działanie oznaczało dobrowolne stworzenie czegoś wspólnie dla dobra wspólnoty :D). Z przestronnymi korytarzami, dużymi, widnymi salami i wygodną klatką schodową o metalowych poręczach.

Tak, zjeżdżaliśmy po nich :]

Całość była nakryta dwuspadowym dachem, na tyle dużym, że mieściły się w nim dwie sale (po  wschodniej i zachodniej stronie), klatka schodowa (od południa) i to Magiczne Miejsce – biblioteka. Od północy. A po rogach i ponad był strych, na który nielegalnie wtargiwaliśmy. Kusił swoją zakurzoną tajemniczością bałaganu i delikatną melancholią rzeczy zredukowanych do kategorii Przydasiów.

Jednak najcudowniejszym miejscem była Ona. Jak pozostałe sale miała wysokie, prawie czterometrowe ściany, obudowane drewnianymi regałami. Miała też dwa okna, pomiędzy którymi stały prostopadle do ściany kolejne dwa, ale już metalowe. Wchodząc do biblioteki stawało się oko w oko z biurkiem bibliotekarki i bocznymi ściankami tych regałów, wyglądającymi jak dziób płynącego na czytelnika okrętu.

Budziły respekt.

Okna były wysokie i umieszczone wysoko nad podłogą. Trzeba było wspiąć się najpierw na grzejnik, potem unieść lekko na rękach, a potem wystarczyło już tylko wygodnie umościć się na szerokim, drewnianym parapecie (połyskiwał lekko brązową olejną farbą). Na wyciągnięcie ręki były półki zapełnione książkami obłożonymi w cudownie szeleszczący szary papier. Każda jak obietnica zanurkowania w inną rzeczywistość. Każda z własną tajemnicą i opowieścią. Po jednej stronie było zaciszne wnętrze biblioteki. Za oknem otwarta przestrzeń pól odgraniczona na horyzoncie od nieba grubą, nierówną linią lasu. Ciepło bijące od grzejnika i uporządkowane szeregi tomów dawały poczucie bezpieczeństwa, otwarta przestrzeń za oknem – poczucie wolności. Dzięki temu dobrze się tam myślało, przeżuwając przeczytane treści.

Teraz papier zastąpi zapewne ekran czytnika, a biblioteki będą tylko wirtualne. Myślę, że trudno będzie w nich o parapet 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s