Kamienny obłok

Okładka wygląda jak wykonana z tablicy korkowej. Format niepozorny, stron też nie za dużo. Ale też nie za mało, tak w sam raz. Autora brak, wiadomo tylko, że pochodził z Wysp i żył w XIV w.

„Obłok niewiedzy”

Ostatnio znów odkopałam go na bibliotecznej półce i z uśmiechem przeczytałam wstępne zastrzeżenie, żeby tej książki nie czytał nikt, kto nie jest zdecydowany na radykalne pójście za Bogiem. Mądre zastrzeżenie: dla osoby niezdecydowanej ta książka pozostanie kamieniem: zamkniętym w sobie, „wypełnionym dokładnie/kamiennym sensem”, że sparafrazuję Herberta.

Dla mnie taka pozostała po pierwsze lekturze. Teraz widzę w niej więcej. Bardziej dotyka mojego odniesienia do Boga. Czasem potrzebny jest czas i delikatne, choć zdecydowane i konsekwentne omywanie serca słowem Bożym. Powoli, dzień za dniem, serce staje się coraz bardziej ukształtowane, opływowe, woda wersetów już nie kipi w zderzeniu z powierzchnią, ale przepływa łagodnie ponad nim i obok niego.

W końcu nie bez powodu Benedykt jako hasło swojego zakonu wybrał „pax” – bez wzburzenia, syku, piany, ale konsekwentnie. Coraz bliżej Pana.

Advertisements

2 thoughts on “Kamienny obłok

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s