Haust Powiewu z wschodniego Płuca

Wczoraj, na uniwersytecie w Barcelonie, wręczono doktorat honoris causa arcybiskupowi Hilarionowi Ałfiejewowi. To wikariusz patriarchy moskiewskiego Cyryla, obecnie odpowiedzialny za kontakty zewnętrzne Cerkwi. Z okazji otrzymania tego tytułu arcybiskup powiedział:

„Wiosna Kościoła właśnie nadchodzi. XXI wiek zobaczy uzdrowienie podziałów Kościoła i odrodzenie wiary; dar Boga, dokładnie jak było to głoszone przez apostołów i przekazywane przez Ojców [Kościoła].”

Boże, mam nadzieję, że to Ty przez niego mówiłeś! Mam nadzieję, że jest prorokiem, z tych dobrych proroków, bo tylko takich przepowiednie się sprawdzają.

Bo jednocześnie abp Hilarion nie waha się powiedzieć, że „ugodowe chrześcijaństwo wymrze”, że chrześcijanie mają być jednoznaczni i głosić. Tak słucham tego głosu dochodzącego z Moskwy i zestawiam go z tym, co mówi i robi BXVI i mam wrażenie, że te głosy zaczynają brzmieć harmonijnie. A dobra polifonią wstyd gardzić 🙂

Trzeba się też modlić, bo nie mam złudzeń, że w Cerkwi nie brak głosów niechętnych zbytniemu zjednoczeniu. Trzeba się modlić o dobrych słuch dla nas wszystkich, żeby całość zdominowała melodia podyktowana przez Ducha.

Reklamy

4 thoughts on “Haust Powiewu z wschodniego Płuca

  1. nie tylko w Cerkwi nie brak niechętnych głosów… Niestety.
    W wakacje w Ramsowie (o którym już kilkakrotnie wspominałam) są organizowane koncerty. W tym roku pojawił się m.in Chór Prawosławnego Ordynariatu WP „oktoich” (polecam, są świetni). Po koncercie podeszłam do ojca dyrygenta i poprosiłam o błogosławieństwo. Ojciec trochę zdębiał, że jako katoliczka proszę właśnie jego. Wtedy ja też zdębiałam bo, prawdę mówiąc, moje „oczy serca” nie widzą żadnej różnicy.Te drobiazgi doktrynalne, liturgiczne etc, to detale, dla mnie ciągle jest tak, jakbym widziała różne gałęzie tego samego drzewa (lub winnego krzewu :P)

    • Mam tak samo i myślę, że to czasem wynika z braku zrozumienia, że jesteśmy jednym Ciałem i powinniśmy dążyć do odnalezienia zewnętrznej formy tej wspólnoty. Żeby nie rozrywać Chrystusowego Ciała. Kapłaństwo i u nas, i u prawosławnych jest rozumiane tak samo, więc czemu nie prosić o błogosławieństwo? A upieranie się, że jest tylko jedno – administracyjne – rozumienie jedności, to błąd i donikąd nie prowadzi. W końcu Jan Paweł II w „Ut unum sint” prosił, aby inne wyznania pomogły mu określić na czym ma polegać jego prymat Piotrowy.

  2. Zagrzmiała tu orkiestra ekumeniczna: bo i był koncert, dyrygent, chór i melodie, harmonie, brzmienie. Ale żeby koncert dobrze wypadł to i detale są ważne, np. takie same nuty, no i trzeba spoglądać na dyrygenta inaczej to będą „wariacje” poszczególnych muzyków. A i słuchacze koncertu nie wytrzymają takiego „koncertu” i czym prędzej opuszczą salę, w której mieli doświadczyć spotkania z muzą. Ten obraz można przenieść na płaszczyznę ekumeniczną. Zatem muzycy muszą dogadywać się w sprawie detali, w sprawie dyrygenta, w sprawie repertuaru, aby koncert się udał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s