Totalitarna ruletka

UWAGA: jak ktoś dziś ma kiepski dzień, to niech nie czyta, bo smęcę. Ale muszę, bo się uduszę.

Patrzę sobie na rzeczywistość (przez soczewkę mediów, bo do szerszego oglądu nie mam innego narzędzia)  i mam poczucie deja vu. Bo to już było: upowszechnienie antykoncepcji (tylko wówczas był to klasyczny kalendarzyk), nihilizm, promowanie eutanazji, pomysły eugeniczne omawiane a nawet realizowane w niektórych krajach poprzez sterylizację niewygodnych, moda na „bycie niegrzecznym” oraz „niezdefiniowanym płciowo”. Było w XX-leciu międzywojennym. A potem był totalitaryzm, bo ludzie zaczęli szukać jakiejś idei, która da im poczucie jedności, ładu. Mieli dość chaosu „wolności”, w którym nie potrafili siebie odnaleźć, więc dali się uwieść totalności idei narodowej/faszystowskiej (komunizm to była inna para kaloszy, więc tego nie wliczam).

Więc tak sobie patrzę na tę powtórkę z historii i gram sama ze sobą w ruletkę obstawiając ideę, której totalność doprowadzi do dyktatur. Wychodzi mi na ekologię. Staje się coraz popularniejsza w mediach, mainstream ewidentnie skręca w tym kierunku (bycie wegetarianinem obowiązkiem obywatelskim Ziemianina), da się ją ładnie podczepić pod ruch LGBT (brak potomstwa jako prawidłowa postawa każdego eko-towarzysza), wreszcie da się na niej zarobić wciskając ludności eko-produkty. No i ma ten konieczny ze względów PRowskich sznyt wzniosłej idei, tu akurat ratowania świata przed tym podłym wynaturzeniem, jakim jest człowiek.

Bo dla wyznawców ekologii człowiek nie jest częścią ekosystemu, tylko nowotworem na zdrowej tkance przyrody. I należy go eksterminować.

A to oznacza, że znów zawita do nas nowy wspaniały świat krematoriów. W Szwecji już zresztą podłączają krematoria przy domach pogrzebowych do sieci miejskiego ogrzewania. To bardzo rozsądne i oszczędne. Ekologiczne.

Advertisements

4 thoughts on “Totalitarna ruletka

  1. Nieeeee, nic się nie stanie, tendencje schyłowokońcowowiekowe, powoli przestają być modne, a ten wegetarianizm w kontekście „no impact” nie jest groźny – zawsze istniał target zblazowańców. Lepiej żeby kupowali bio owies niż snickersa. Będzie dobrze!

  2. Zgadzam się z Doro. Istnieją nurty przeciwne do tych ekstremalnie ekologicznych. Np. wśród gwiazd show businessu powstała moda ‚na dzieci’.Coraz więcej aktorek i innych ‚celebrytek'(okropne słowo, brrr) pokazuje się na okładkach kolorowych czasopism dumnie wypinając swoje ‚błogosławione’ brzuszki…a potem -tuląc maleństwa. To miłe. 🙂

    • tak, podejrzewam, że to był jeden z powodów, dla których na ulicach tez pojawiło się więcej pań z ciążowym brzuszkiem
      jednak ta ekologiczna ideologia też jest obecna w mediach i nie tylko

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s