Skoro już zaczęłam o tej cierpliwości…

… to małe uzupełnionko w tem temacie z zakresu medycyny, a dokładnie z działki NaProTechnologii.

Instytut Pawła VI, powołany przez dr. Hilgersa, twórcę tej metody terapeutycznej, w zeszły piątek obchodził 25-lecie istnienia. Z tej okazji zwołano konferencję i na materiały z niej chcę się powołać, a dokładnie na referat s. dr Arlene Te z Tajwanu, która prowadzi poradnię NaPro w  Taipei. W swoim referacie opisała ona najbardziej wymagające przypadki, z którym miała do czynienia. Oto dwa z nich:

Przypadek 1.: wiek – 34 lata; czas starań – 7 lat. Po 3 miesiącach obserwacji wstępnych cyklu siostra Te przepisała pacjentce wit. B – pacjentka po miesiącu była w ciąży i urodziła zdrowe dziecko w terminie (w tym przypadku brak danych na temat wcześniejszych podejść do IVF).

Przypadek 2.: wiek – 36 lat; od 10 lat mężatka, miała za sobą 6 inseminacji i 8 podejść do IVF – wszystkie zakończone niepowodzeniem. Na podstawie kart obserwacji i badań siostra zdiagnozowała u pacjentki PCO (syndrom policystycznych jajników). Po trzech miesiącach od laparoskopii jajników pacjentka zaszła w ciążę.

Siostra postawiła także diagnozę dotyczącą przyczyn problemu: otóż pacjentki chcą efektów zaraz, natychmiast. I dlatego większość pacjentek trafia do poradni NaPro po kilku nieudanych IVF i w wieku 35 – 45 lat. In vitro wydaje się takim szybkim, bezproblemowym zabiegiem, tymczasem mało mówi się o tym, jak wysoka jest liczba poronień związanych z tą procedurą; poronień, ale także przedwczesnych porodów i komplikacji ciążowych. I kobiety rozczarowane szybkim rozwiązaniem, które okazuje się być dla wielu z nich źródłem porażek, szukają alternatywy. Tymczasem bardziej logicznym rozwiązaniem byłoby poddanie się najpierw obserwacjom NaPro, bo te pozwalają zlokalizować problem. A wiele par podchodzących do IVF jest błędnie diagnozowanych. Bo czas, bo szybko, bo pani dobija już 35 lat a po przekroczeniu tej granicy skuteczność IVF wyraźnie spada…

Miłość cierpliwa jest. Trzeba o tym pamiętać: miłość cierpliwa jest. Gdziekolwiek pojawia się nerwowy pośpiech, nie stoi za tym miłość.

PS

TUTAJ relacja z tej konferencji umieszczona w Zenicie.

Reklamy

4 thoughts on “Skoro już zaczęłam o tej cierpliwości…

  1. Dziękuję 🙂
    Dzieci mam fajne,fakt 😉 zresztą…..jak wszystkie dzieci 🙂
    Jakby kiedykolwiek chciał ktoś porozmawiać na ten temat ( zmaganie się z tym problemem,niecierpliwością,uczuciem zrezygnowania,samotnością….) ,rzecz jasna nie „na antenie” to ja tu bardzo często zaglądam – polecam się 😉

    Ps.Mam nadzieję,że z Twoim zdrowiem lepiej ?

    • 🙂 katar wygrzałam, na szczęście teraz przestało padać, więc na nawrót przeziębienia mogę spokojnie nie liczyć – miło, że pytasz.

      I dzięki, że otwartość na rozmowę – mam nadzieję, że jeśli ktoś będzie potrzebował, to skorzysta.

      ciepło pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s