Kraina szeptów

Akustyka mojej głowy to arcydzieło dawnych budowniczych, mistrzów tajemnic. Szepty spływają po ścianach jak skroplona wilgoć w jaskini. Czają się w załomach i pod filarami jak nachalni żebracy w zakazanych rewirach miasta. Chwytają za rękawy, ciągną, napełniają lękiem. Szepcząca przeszłość, szelesty szepczącej przeszłości.

Ich siłą jest półmrok tajemnicy, niedopowiedzenie, brak twarzy, z ust której płyną. I mój lęk, jeśli im się poddam.

Starannie się w nie wsłuchuję, gromadzę, odkurzam ich imiona, powtarzam je głośno, wydobywam na światło. I wtedy ich władza nade mną staje się coraz słabsza. Cichną, blakną, umykają.

Te, których pokonać nie jestem w stanie, zapamiętuję. To będą dźwięki, z których utkam moją pieśń dla Pana. Pieśń chwały.

Reklamy

6 thoughts on “Kraina szeptów

  1. Zapal Światło !
    Niech załomy murów i smukłe żebrowania rozjarzą się złotymi promieniami słońca, kolorowym blaskiem witraży. Szare szepty napełnią się polifoniczną harmonią życia. A żywe nie będą już straszyć, staną się soczystą materią świata, z której utkane są ludzkie życia.
    Nie musisz w znoju sama tkać pieśni, przyjdź do Źródła po pomoc, podstaw swoje naczynie, a dostaniesz hojne dary. Pełny kubek. Wiadro. Ocean.

  2. To odpowiedź na piękny wpis 😀
    Podobno to tendencja wszystkich chrześcijan – stawiać Bogu pomniki, nie pytając, czy On ich chce. A może woli dzieci słabe, a kochające?
    Pukajcie, a otworzą wam, nie śpijcie przed drzwiami !
    Pozdrawiam !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s