Krótki traktat o szkutnictwie i eschatologii

Wczoraj słuchałam jak w transie, wciąż i wciąż, piosenki Jacka Kaczmarskiego „Arka Noego”. Miszczu…

I przypomniała mi ona świetny tekst (bo jakże mógłby nie być świetny, skoro jest Ziołowy, znaczy się – też narkotyk) „Arka wielokrotnego użytku” . Też miszczu…

Kaczmarski bardziej psychologicznie, Zioło – czaso-przestrzennie, ale o uśredniając o tym samym: przestrzeni ucieczki w nas samych. W zasadzie konieczności obronienia twierdzy, która nawet drewniana i niesterowna, jest przestrzenią zbawienia. Unosi się na falach, ale pozostaje miejscem zakorzenienia. Tak paradoksalnie.

A dziś w pierwszym czytaniu Bóg dorzucił do tego brakujące trzy grosze:

I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, co trzymają siedem czasz pełnych siedmiu plag ostatecznych, i tak się do mnie odezwał: „Chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka”.  I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga,  mające chwałę Boga. źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego, jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu:  Miało ono mur wielki a wysoki, miało dwanaście bram, a na bramach – dwunastu aniołów i wypisane imiona, które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela.  Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy, i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy.  A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka. (Ap 21,9-14)

Arka Ostateczna…

PS

A Zioło w tym roku będzie w Polsce, pam, param, pam 🙂

Reklamy

20 thoughts on “Krótki traktat o szkutnictwie i eschatologii

  1. Gdzie będzie? Kiedy będzie? Mam nadzieję, że „w Polsce”= „w Krakowie” i że zwykły szaraczek będzie mógł go na żywo posłuchać.

  2. To już pewne? Bo jeszcze kilka dni temu o.Prus pisał na FB, że na razie nad tym pracują.
    No i jeśli będzie to czy będzie w Krakowie? Bo ja znowu tylko w Poznaniu, czy Warszawie, to…. 😦
    A nowa książka już w sprzedaży 🙂

    • dzięki za linkę, zapomniałam ci odpisać na fb 😉 nie wiem, gdzie będzie, ale będzie i tez mam nadzieję, że zahaczy o Krk. No jak znam życie to na pewno będzie Gdańsk, Wawa i Poznań. A co do reszty to wielka niewiadoma…

      • Gdańsk, Wawa i Poznań to dla mnie tak jakby go w ogóle nie było.
        Odpisywać na FB nie musiałaś, bo za bardzo nie było co, skoro mój mailik (czy jak to tam nazwać) nie zawierał praktycznie żadnej treści 🙂 Jedyne co dodam, to to że znowu trzeba będzie dać zarobić Poczcie Polskiej 😉

      • Bo staram się trzymać daleko od księgarni 😉
        Jak zamówię książkę z wydawnictwa, to będzie mnie to kosztować książkę + przesyłkę. Jak pójdę do księgarni, to zaraz mi w oko wpadnie to, i tamto, i jeszcze coś jednego…. Księgarnie to bardzo niebezpieczne miejsca 🙂

      • No… na zawartość portfela działają jak Trójkąt Bermudzki… Ale radziłabym ci zaczekać do promocji książki w Krk, na krużgankach u OP, na pewno będzie taniej niż zamawiać. A promocja na pewno będzie, tylko nie wiadomo czy z udziałem autora.

      • Przy moim szczęściu to promocja będzie wtedy jak mnie nie będzie u OP 😉
        Tak jak było z książką o.Pawła K. i Wojciecha P. Chciałam ją sobie kupić u nas w klasztorze, a oni ją sprzedawali wtedy jak pojechaliśmy na jamneńskie (jamnejskie?) rekolekcje. Łobuzy 🙂
        A do wydawnictwa to ja zaglądam prawie codziennie, bo czasami robią nagłą i niezapowiedziana akcję w stylu „dziś i jutro wszystkie książki tańsze o 50%” 🙂

      • Dopisałam się w Ziołowym wątku na FB, żeby nie zapomniano o Krakowie jeśli tylko o. Michał zawita do Polski. Proponuję żeby wszyscy zainteresowani się dopisali 😉

    • Gdańsk jest zawsze, tam jest centrum Ziołolecznicze, powinni jakieś ośrodki terapii dla nałogowców, o specjalności: wciąganie Zioła, tam założyć. W końcu ojciec tam dobrych kilka lat kadził 😀 z ambony 😀

      • A ile jemu kadzono i wciąż się tu kadzi? 🙂

        To niezły pomysł na za-czas-jakiś 🙂
        Swoją drogą ciekawe, czy to francuskie poczucie humoru, że Zioło zajmuje się ziołową nalewką (Alexionem) w tym swoim Aiguebelle 🙂

        ps. Mamy tu jednak kogoś, choć zupełnie innego, kto staje się nowym, gdańskim nałogiem – myślę o Jacku Krzysztofowiczu OP. Tobie i wszystkim czytelnikom tego blogu polecam gorąco stronę (podstrona gdańskich dominikanów) z nagraniami jego kazań, których uzbierało się już kilkadziesiąt, a może i ze sto (jest tam do ściągnięcia lista tematyczna i można potem łatwo szukać wsparcia w różnych sprawach):
        http://ojacek.wgdansku.eu/
        Brzmi jak Ewangelia – to rzadkość – budząc zarazem do myślenia i sporów 🙂

      • Ojciec Krzysztofowicz specjalizuje się w kaznodziejstwie terapeutyczno-psychologicznym a ja takie ciężko trawię :/ inna wrażliwość po prostu.

  3. O, komuś się jednak te kazania przydają? Pocieszające 😉 Ja, jak Pani Redaktor, mam uczulenie, nawet na kaznodzieję 🙂 Cóż, pamiętliwa ze mnie wiedźma i pewnych krakowskich słów mu nie zapomnę…

  4. Ech, Krakuski 🙂

    Zioło to dla mnie Świadek – ktoś, kogo udało się spotkać na szlaku Poszukiwania, kto zostawił jakieś słowo wprost w uchu i umyśle, ktoś współczuły (lubi np. Miłosza, a więc tę wrażliwość, której taka Ela nie 🙂 ), współrozumiejący i niezwykle czasem intuicyjny. Dojrzewam już wszak do sporu z cystersem i do anonimowej troski o Niego.

    Krzysztofowicz nie jest pewnie tak charyzmatyczny i rzeczywiście jest terapeutą – czasem niepokoi i budzi zwątpienie, czy aby to na pewno nauka chrześcijańska 🙂 – tyle,że wpisuje się tym dobrze w jeden z głównych wirów, tchnących z Ewangelii. Jak się czyta Marka, to Jezus nade wszystko DZIAŁAŁ – wypędzał złe duchy, leczył chorych, odpuszczał grzechy, a cała jego posługa służyła Zbawieniu ludzi. Szczególnie tych, którzy się źle mają – wiem, że tacy przynajmniej się zatrzymują przy tym, co ów były przeor gdański głosi.

    (tu dygresja – kiedyś, przeglądając stronę jezuitów, otwartą na pytania od ludzi {jeszcze przed pierwszym, tajemniczym „wykasowaniem” danych}uderzyło mnie, jak wiele jest psychicznego bólu wprost związanego z katolicyzmem; okazuje się, że wielu ludzi religijnych czeka na Ewangelię poniekąd „transreligijną” – choć w sumie powtarza się sytuacja z czasów Jezusa, gdy Ten wybawiał m.in. z „religii” żydowskiej)

    Na szczęście i u nas, w 3M, mamy jeszcze innych Głoszących, nie tylko w białych habitach zresztą (kazania Niedałtowskiego chyba też są w necie, na stronie kościoła św. Jana).

    Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s