Jak subtelnie zniechęcić kobietę

(wpis inspirowany wyszukiwarką, a dokładnie frazą, po której ktoś znalazł mojego bloga)

Patrzeć z obojętną uprzejmością, czyt. jak na element wyposażenia lokalu (ale nie uciekać wzrokiem, bo jest to interpretowane najczęściej jako postawa „chciałbym, a boję się”).

Reagować odmownie na wszelkiego rodzaju prośby o pomoc.

Reagować odmownie na wszelkiego rodzaju sugestie współpracy.

Odsuwać się z widoczną niechęcią, kiedy pani zbytnio skraca dystans fizyczny (czasem niestety oznacza to powiedzenie uprzejmie, że „Wolałbym, gdyby pani się nieco odsunęła”).

Reagować odmownie na wszelkiego rodzaju oferty pomocy.

Reagować odmownie na wszelkiego rodzaju prośby o wysłuchanie zwierzeń.

Broń ostateczna: obsmarować/wyśmiać za plecami i upewnić się, że to do niej dotarło. Najlepiej wyśmiać jej zaloty. Tu uprzejmie ostrzegam, że mogą nastąpić nieprzyjemne efekty uboczne w postaci złośliwości lub prezentowania zapłakanych oczu.

I mały PS – broń Boże nie łączyć powyższych z:

– wgapianiem się w pośladki/dekolt/nogi „kiedy ona nie patrzy” (może nie patrzy, ale wzrok wyczuje 😛 poza tym mamy szersze pole widzenia i kątem oka widzimy o wiele więcej niż panowie)

– inicjowaniem korespondencji/kontaktu innego niż zawodowy

– podtrzymywaniem korespondencji/kontaktu ponadto, co konieczne zawodowo

– wpatrywaniem się w panią wzrokiem z gatunku „maślanych”

A jeśli ktoś potrzebuje wizualizacji jak to się stosuje w praktyce, to polecam lekturę „Lalki” Bolesława Prusa, zwłaszcza rozdziałów o pobycie Wokulskiego w Zasławku i o tym, jak gasił tam zapędy podrywającej go wdowy 😉

Reklamy

9 thoughts on “Jak subtelnie zniechęcić kobietę

  1. Facetami nie należy przejmować się. Oni bez kobiety są nikim…Wystarczy ich ignorować a wtedy odpędzić się od nich nie będzie można.
    Faceci nie znoszą namolnych bab.
    Czasem, wystarczy być. Dla siebie być.

  2. ja bym do tej drugiej listy dodała jeszcze „zwracaniem na siebie za wszelką cenę jej uwagi, kiedy jesteście w większym towarzystwie”, „łapaniem za ręce, kolana, tudzież inne części ciała”, „podchodzeniem za blisko”, „sugerowaniem w jakikolwiek sposób, że jesteście zainteresowani podtrzymywaniem kontaktów niekoniecznie służbowych”, „znajdowaniem się niby to przypadkowym w miejscach, w których ona może przebywać”, „ujawnianiem zbyt dużej wiedzy na jej temat”, „propozycjami pomocy/współpracy”.

  3. @aG
    Pewnie masz słuszność, chociaż ja akurat znam sytuację, w której facet zachowywał się równie namolnie jak kobieta, do której startował. Ale o namolność oskarżył właśnie ją, swojej winy w spowodowaniu tej sytuacji już nie uznał! Podwójne standardy?

  4. Kochani, to, ze kobieta bez mężczyzny jest nikim dowiedziałam się od pewnego kapłana (katolik rzymski). Bardzo podobało mi się to jego wyznanie wiary w to, co myśli sobie o tych sprawach w tej swojej męskiej głowie. Ma Ewie za złe i tyle…Ale mężczyzna bez kobiety jest nikim dokładnie tak samo, jak ona bez niego. On jest jak wiatr, nieuchwytny duch a ona jak ziemia, rodząca ludzi kobieta. Potrzebują się nawzajem. Bez siebie są odwieczną tęsknotą i niespełnieniem.
    Dlatego nie ma co podniecać się nadaremno śmieszną walką o swoje.

  5. Zainteresowany kobiecą psychiką 🙂 nie mogę się nadziwić temu wpisowi, bo mi z niego wynika, że relacje z kobietami mogą być albo „matrymonialne”, albo zawodowe – innych się nie przewiduje 🙂 Rozumiem, że „wgapianie się w dekolt” (z listy Eli) „łapanie za ręce” (z listy Ani) może być objawem „matrymonialnie” zachęcającym, ale że chęć podtrzymywania jakiegoś kontaktu?
    Straszne jest być tak starym i niczego nie rozumieć 🙂
    ps. Ech, żebym to ja miał czas i mógł sobie pozwolić na opis kobiet 🙂

    • Pozwól sobie!!!

      A moja lista dotyczy ściśle problemu ujętego w tytule: jakiś pan szukał sposobu na delikatne spławienie pani, no to udzieliłam rad – to nie dotyczy normalnych kontaktów, bez podtekstów. Niektóre panie tak mają, że wszelkie gesty jakiekolwiek zainteresowania tłumaczą sobie jako zakochanie. I wtedy jest problem, zwłaszcza, jak pan nie jest zainteresowany.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s