Ksiądz Kitowicz opisuje damy

„Zarzuciły niedługo te wszelakie pończochy, a rzuciły się do jedwabnych lub nicianych, cienkich, samego białego koloru, ponieważ w takich noga wydaje się subtelniejsza; i choć w mróz dokucza zimno, ale za to nadgradza ukontentowanie, które znajduje dama w swojej sarniej nodze, choć to nieprawda, kiedy niejedna, lubo w jedwabnej pończosze, ma giczały grube jak stępory.”

Obecnie to zjawisko nieczułości na temperaturę otoczenia dotyczy pępków i dekoltów 😀 a skoro o dekoltach mowa:

„Gdy nastały te długie suknie, nastały oraz i gorsy, wycinane tak, iż całe plecy aż po łopatki i pół piersi aż do brodawek suknią nie były przyodziane, co było widokiem oko skromne przerażającym, a lubieżne zapalającym; zakrywały-ć ony wprawdzie tę ponętę swoją chustkami wyżej opisanymi [z muślinu – przyp. mój] albo też palatynkami strusimi; ale takie to były zakrycia, które wąskim przesmykiem rzuconego cienia więcej jeszcze blasku ciału, przeglądającemu jak przez sieć albo przez kratę, dodawały.”

To się biedak musiał wycierpieć na ambonie… 😀 bo, że był prawdziwym facetem, niewątpliwie świadczy poniższa uwaga:

„Od średnich lat Augusta III nastały szamerluki, manta-chusty i szlompry, i robrony; tych ja z osobna opisać nie umiem, ponieważ mała różnica kroju odmieniała im nazwiska, z całkowitej zaś postaci wydawała się oczom męskim jak jednakowa suknia.”

Reklamy

2 thoughts on “Ksiądz Kitowicz opisuje damy

  1. Od koronek przy albach i dalmatyk prostą drogą do palatynek i gorsów – ciągle też wyglądając wstecz piękna tradycji… I któż ma się znać na fatałaszkach – birecikach, pomponikach, guziczkach – jak nie księża pany? I któż nie doceni tego lepiej niż pobożna niewiasta? :))
    Swoją drogą, Twoje opisy mszy trydenckiej w poprzedniej notce(np.”kiwaczki”) mogłyby się skończyć tym, że ktoś by Ci przywalił tą rozbujaną nabożnie pustą kadzielnicą…
    Paradne 🙂

    • Wiesz, dla oka pierwszy raz widzącego klasyczną celebrację to SĄ kiwaczki. Lektura mszalika mi wyjaśniła co to jest naprawdę (wyznanie grzechów czyli po łacinie Confiteor) 🙂 A kadzielnicą mało co nie przywalono – celebrującemu nieszpory 😀 ale była pełna…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s