Shrek Ever After, reż. Mike Mitchell

… Never Again raczej. Krótko mówiąc – rozczarowanie. Jest kilka ciekawych scen i tekstów do pomyślenia, ale zamiast lekkiej i nieco przewrotnej kreskówki obejrzałam przyciężkawy film prawie-obyczajowy. Było parę zabawnych scen, ale większość to zgrane gagi z poprzednich części i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że autorzy po prostu chcieli zamknąć cykl. I zamknęli go, ale w kiepskim stylu, pozbawionym wdzięku, za to z dużą ilością scen pozwalających docenić format 3D, który miał zapewne zadziałać jako naganiacz zastępujący jakości opowieści.

Historia: Shrek ma kryzys wieku średniego, bo zdobył już wszystko, czego chciał, dzieci rosną, ludzie podziwiają, a jemu zaczyna brakować adrenaliny z młodości i poczucia bycia herosem czy chociażby tylko samotnym wilkiem. Więc podpisuje papier z mnóstwem klauzul drobnym druczkiem i traci wszystko. Co prawda nie oto mu chodziło, jak podpisywał, ale cóż…

Alternatywna rzeczywistość jest wysoce antyogrowa, Shrek rzecz jasna ma znaleźć Fionę i uzyskać od niej pocałunek prawdziwej miłości. I ma na to kilkanaście godzin.

Moim nieskromnym zdaniem nie warto iść na to do kina – jak wejdzie do wypożyczalni to ewentualnie można poświęcić jakiś wieczór na ten film, ale tak raczej dla zamknięcia cyklu, innego powodu nie widzę.

Reklamy

4 thoughts on “Shrek Ever After, reż. Mike Mitchell

  1. Po raz drugi ostatnio absolutnie nie zgadzam się z Tobą w sprawie recenzji filmu (obejrzałem Robin Hooda – chyba nawet o nim napiszę :). Tak jak Robina widzę w bardzo kiepskich barwach, tak Shrek 4 bardzo mi się podobał – i polecam wizytę w kinie, choć te okularki trochę uwierają :P. Ale nie musimy się zgadzać we wszystkim :).

    Pozdrawiam

      • A, jeszcze jedno. Kryzys wieku średniego dopada najczęściej kiedy jest się już w średnim wieku, a dzieci mają po naście lat. Tak gdzieś w 10-20 lat po ślubie. To co tu widać określiłbym raczej jako kryzys utraconej wolności. Co, na nieszczęście, sam również przeżywam :P.

      • E, Shrek ma klasyczne objawy właśnie kryzysu wieku średniego – lepiej to ode mnie opisał o. Zioło pisząc o obrazie, na którym jest trzech mężczyzn, a tak naprawdę ten sam w różnym wieku. Ten środkowy ma wszystko: żonę, dzieci, podziw ludzi, sławę, pieniądze, ale jednocześnie jest w nim smutek. Bo młodość, wraz z jej brawurą, zmaganiem się i przekonaniem o tym, czego to się jeszcze nie dokona, minęła. Bo widać już uchylone drzwi do wieczności, a przecież miało się jeszcze tyle planów na życie. Możesz w nim odczytywać kryzys utraconej wolności, ale jak dal mnie to ma objawy świadczące raczej o tym, że „przełamuje się w nim lato”, jak to ujął padre Michał.
        Co do wieku dzieci: niektórzy żenią się w wieku trzydziestu paru lat i kiedy wchodza w wiek średni ich dzieci, jeśli mają dzieci, są małe 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s