Zerknęłam sobie

Zastanawiałam się, czemu tak bardzo złoszczą mnie osoby, które popierają selekcje embrionów i aborcję na żądanie, jeśli dziecko nie spełnia oczekiwań rodziców pod względem stanu zdrowia.

I patrząc w lustro oraz w mętną głębię moich kompleksów odnalazłam odpowiedź – w oczach tych ludzi widzę podpisany na mnie wyrok śmierci. Bo nie jestem doskonała, nawet wręcz przeciwnie: jestem bardzo niedoskonała. Nie mieszczę się w wyśrubowanych standardach.

Według nich nie mam prawa do życia. Raczej coś w okolicach prawo-obowiązku „godnej” śmierci…

Advertisements

9 thoughts on “Zerknęłam sobie

  1. Zamiast lustra wolę patrzeć przez pryzmat Miłości Bożej 😉 A najlepsze lustro jest u babci – tak zaparowane, utlenione, stare, że widać tylko zarysy fryzury i mejkapu – uwielbiam u niej mieszkać, wtedy jestem ze swojego wyglądu zawsze bardzo zadowolona! 😉

    • He, he 😀 Chyba zwinę mamie stare lustro z korytarza.

      To nawet nie chodzi o wygląd, tylko takie uznawanie, że ustalone odgórnie normy dają komukolwiek prawo do oceniania kto ma prawo do życia, a kto nie ma. Zamiast cieszyć się tym, że różni jesteśmy i każdy z nas w tej różności jest fajny i potrzebny, to zaczyna się jakaś chora urawniłowka. Hodowanie ludzi jak rasowych zwierzątek. Brrr.

  2. Nie jesteś doskonała? Jesteś piękna i mądra. Dla mnie super!
    Wiesz co, my jesteśmy doskonali, dokładnie wszyscy w oczach Boga, my połamani, poskręcani, pogięci…
    a żyjemy dla Niego i z Nim. Tylko, że tego nie rozumieją ci, którzy zabijają aby ustanowić swoje prawo na ziemi.

    Selekcja embrionów skończy się tak, że będziemy mieli drugą Spartę. Wychowamy sztucznie wyhodowaną rasę narcyzów i psychopatów niezdolnych do miłości i współczucia. Tacy zabijają potem swoich rodziców a ich zabiją ich dzieci.A to będzie nasz koniec.

    I tak wszyscy poumierają, te wszystkie doskonałe umysły w doskonałych ciałach. Bardzo dobrze im tak. Śmierć jest super bo nie chciałabym wiecznie żyć w tym perfekcjonistycznym towarzystwie nadludzi, którzy gardzą tym co w człowieku jest małe, biedne, słabe.
    Bogami jesteśmy…
    Tylko,że nieposłuszeństwo w sumieniu Bogu równoznaczne jest z posłuszeństwem demonom.
    Chyba niedawno było to znowu przerabiane, jakieś osiemdziesiąt lat temu…
    Ludzka pycha i głupota jest niereformowalna.

  3. Lubimy ludzi połamanych i pogiętych bo wiemy, ze nie zagrazaja naszej doskonalosci ale tez czujemy litosc, na wszelki wypadek, gdyby to samo miało nas spotkac. Jestesmy zaleźni od innych ludzi, nasze zycie to kaprys przyrody, nie chcemy aby nas podeptano. Dlatego nie mozemy tego robic innym, slabszym bo przyjda lepsi od nas i nam zrobia selekcje. Chroniac ich, chronimy siebie, zycie jako wartosc.
    Tak to dziala, nasza moralnosc to solidarnosc i wspólpraca w tworzeniu dobra. Wspolnego i wlasnego dobra jednoczesnie a to jest trudne.

  4. Mo drodzy czy wolelibyście być niedoskonali dziś czy kiedyś, powiedzmy w XIX wieku (o wcześniejszych czasach nie wspomnę). Jakie mielibyście szanse jako 7-miesięczne wcześniaki albo chorzy na mukowiscydozę czy inną z setek chorób genetycznych? Więc bez narzekania, a jak się komuś nie podoba to wynaleźć maszynę czasu i wracać do starych dobrych czasów gdy średnia wieku niewiele przekraczała 30 lat, a zbyt starych i nieproduktywnych członków rodzin dyskretnie truto, zagładzano na śmierć albo wyganiano na żebry!!!

    • Miło spotkać kolegę po fachu – tez jestem historykiem 🙂
      W starych, dobrych czasach człowiek był wartością, nawet jeżeli spojrzymy na to pod względem chamsko handlowym. Zagony tatarskie nie bez powodu brały jasyr a nie wyrzynały wszystko jak leci. Owszem, w tamtych czasach jako wcześniak czy osoba chora miałabym mniejsze szanse przeżycia, ale gdyby ktoś zaniedbał troskę o mnie, nie byłoby to postrzegane jako dobry czyn. Jeśli bym źle wychowała dzieci ryzykowałbym żebraninę, ale nikt nie nazywałby tego wygnania „gestem miłosierdzia” jak dziś mówi się o eutanazji. Chodzi o zmianę w mentalności, zmianę zdecydowanie na gorsze. Polega ona na nazywaniu dobrem tego, co jest śmiercią. I uruchomiony został już efekt kuli sniegowej a to oznacza, że kiedy dojdzie pan do emerytury prawdopodobnie albo będziemy krajem islamskim (tu raczej wątpię, bo mamy za słaby socjal), albo będzie pan stał w kolejce do eutanazji z poczuciem, że jest pan starym, zużytym śmieciem. Nie życzę tego panu, sobie zresztą też nie.
      Społeczeństwo, które nie widzi wartości ludzkiego życia, umiera dusząc się we własnych wymiocinach. To też powinien pan wiedzieć z historii.

  5. Szanowna Elu!!! Dosyć minoderyjnie i z fałszywą skromnością opisujesz to przeglądanie się w lustrze. Co mam powiedzieć ja, który musiałem mocno zadzierać głowę by spojrzeć Ci w twarz. Taki kurdupel mający ledwo 170 cm w kapeluszu powinien w pierwszej kolejności obawiać się eutanazji :-). Co do problemów z systemem emerytalnym, to nie mam wątpliwości że będziemy musieli pracować do 70-tki, do tego czasu więc nie musimy obawiać się eutanazji. Oboje, z tego co wiem, równie mało zrobiliśmy by zapobiec (wydumanemu moim zdaniem)niebezpieczeństwu islamskiemu ;-D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s