Come Back

Jak dobrze jest wrócić do domu. Zwłaszcza, że pięknie jest: cieplutko, słonecznie, czerwcowo pachnie kwitnącymi kwiatami. Powiew z balkonu snuje się po mieszkaniu delikatną nitką lawendy.

Warszawa była duszno-burzowa, wieczorem zerwała się wichura i lunęła ściana deszczu. Wizytę w telewizji wspominam jak pobyt w maszynce do mięsa: pani wizażystka zrobiła mi genialny makijaż, weszłam do studia, pogadałam, wyszłam, zakręciłam się bezradnie w garderobie, spytałam, czy to już i sobie poszłam z niejasnym poczuciem niedomknięcia sytuacji. Nie wiem, co z tego wyjdzie – liczę na miłosierdzie montażystów 🙂

W Skorzęcinie było pięknie i towarzysko. Zapomniałam jak może uspokajać szum drzew, rytmiczne uderzenia fal jeziora o brzeg i pobyt wśród fajnych ludzi. Panel wbrew moim obawom jednak był dyskusyjny. Bardzo pozytywne dwa dni.

A teraz planuje wybyczyć się na balkonie woniejącym lawendą i zamknąć się w moim nothing box.

Czasem trzeba 🙂

Reklamy

17 thoughts on “Come Back

  1. A ja mam tv religię i widziałam, myślę, ze fajnie to wszystko wypadło, gratulacje:)
    No i te marionety nic nie komentowały (co to w ogóle jest za pomysł?!)
    Ha i przyznałaś się, że się dajesz nawrócić na piękne oczy:)))
    pozdrawiam ciepło
    p.s. makijaż rzeczywiście klasa

    • Fakt, te marionetki raczej denerwują niż coś dodają do tego programu. Ale przede wszystkim dzięki serdeczne za pociechę 🙂 nie widziałam, próbuje zdobyć nagrania.

      odpozdrawiam ciepło 🙂

    • Są takie dwie animowane panie, animowane jak muppety. Komentują wypowiedzi Hołowni albo gości programu.
      Streszczać ciężko, ale jeśli będę miała nagranie, to co podrzucę 🙂 pzdr!

  2. Biedne panie, będzie im przykro gdy dowiedzą się, że sa muppetami. Akurat Oskar ze śmietnika czy szalona Piggi były fajne…Dlaczego programy religijne są takie nudne? Albo w sztuczny sposób każdy usiłuje być na luzie, stara się być „uroczy” albo siedzą usztywnieni sztywniacy i coś ględzą namaszczonym głosem jak ksiądz a ambony z czasów Trydentu strasząc dzieci diabłem.

  3. Widziałem – choć prawie nie poznałem, ze względu na nowy (z mojego ograniczonego punktu widzenia 🙂 ) image. Cóż – idziesz na Wiktora i Telekamerę 🙂 Pzdr.

      • Chodziło mi raczej o fryzurę i kolory – tak Cię po prostu nie widziałem, ani na żywo, ani „na martwo” (czyli na foto) 🙂
        Rodzą się refleksje natury ogólnej, przypomina się Baudelaire, sławiący makijaż, ale tak to zostawmy… 😉
        Idziesz na Emmy 🙂

  4. Brak makijazu to tez makijaz.Naturalne piekno jest doskonale.Facet nie maluje sie a zawsze jest sliczny zwlaszcza brudny, pomiety na twrzy i nieogolony. Byle mial czyste buty i pachnial Givenchy For Gentelman. Ale akurat w tv tego nie widac.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s