Kura domowa – chów zimny tzw. polski

Znajoma opowiadała, że jej matka na wieść, że będzie miała wnuczkę, zareagowała: „Biedna, tylko się w życiu nacierpi…”

Nacierpi się, bo kobieta, a kobieta jest stworzona do cierpienia. Ma dźwigać, rodzić, znosić…

Kurcze, to nie tak!

Kobieta jest stworzona przede wszystkim do miłości! Do bycia kochaną i do kochania. Jest taki piękny, szeroko cytowany midrasz: „Bóg nie stworzył Ewy ze stopy Adama, aby ten mógł ją deptać. Nie stworzył jej też z głowy Adama, aby się nad niego wynosiła. Stworzył ją z jego boku, aby była bliska jego sercu”. Bóg daje Adamowi Ewę, aby ten ją kochał.Tak po prostu.

I czasem z tej miłości dźwiga, rodzi, znosi, ale czemu nikt nie mówi, ile można mieć z tego frajdy! Jaką radość i satysfakcję daje służenie tym, których się kocha? Jak często nadaje to życiu sens i pomaga pełniej być sobą?

Kiedy my, kury, zapomnimy co to znaczy z miłości być dla drugiego, kto będzie o tym pamiętał? I co wtedy stanie się ze światem?

PS

Tak dla pewności przypomnę: warunkiem prawidłowego przebiegu procesu „kurzenia” jest dobra relacja między żoną a mężem, oparta o wzajemną troskę i dialog. Wiem, że nudzę, ale czasem człowiek musi, inaczej się udusi 😉

Reklamy

3 thoughts on “Kura domowa – chów zimny tzw. polski

  1. wyobraź sobie, że dodałem do zupy groszkowej musztardy zamiast oliwy z oliwek( skończyła się a do sklepu za daleko)reszta jak zwykle: groszek, jogurt, bazylia, tymianek i ocet balsamiczny i wyszło coś niesamowicie smacznego. normalnie chyba opatentuję.

  2. Kobieta jest urządzeniem wielofunkcyjny przeznaczonym do obsługi różnych sfer męskiej egzystencji.W małżeństwie kobieta pełni wszystkie role jednocześnie i po to ma rozum aby szybko reagować na potrzeby mężczyzny. Żona dla męża jest karmiąca go matką, perwersyjna kochanką, opiekunką do dzieci, geisha, wspólnikiem w interesach, siostrą, kumplem, służącą, kapłanką misterium życia. A jak komuś to nie odpowiada to niech czeka na swojego królewicza na białym koniu, na księcia z bajki, którą pisze się siedząc w wysokiej wieży otoczoną fosą idei, zapuszczając coraz dłuższy warkocz siwiejących włosów. Żeby doświadczyć miłości czasem trzeba dostać po gębie a czasem też trzeba komuś przywalić. C’est la vie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s