Lekcja scholna

Patrząc na sposób, w jaki dyrygował scholą w niedzielę br. Rafał, przypomniałam sobie jedno z praw mądrego życia: przed każdym wysiłkiem trzeba się zatrzymać. Nie da się zaśpiewać dobrze dźwięku, a już na pewno nie da się ładnie skończyć frazy, bez zaczerpnięcia głębokiego oddechu.

To zatrzymanie tuż przed to jest moment, kiedy rozgrywa się los utworu. Determinanta: napięcie przepony, rozluźnienie ramion a potem już tylko rozsądne gospodarowanie powietrzem. Trzeba wiedzieć, co mnie czeka, która zwrotka, jaki dźwięk, a potem zaufać sobie. Dać się ponieść melodii i tekstowi. Zaufać sobie, bo przecież determinanta już była: napięcie przepony, rozluźnienie ramion, powtórzenie w myśli podanego dźwięku…

Advertisements

10 thoughts on “Lekcja scholna

    • he he, mieliśmy kiedyś dyrygenta, który nie raz kazał nam śpiewać całe utwory w myślach i jeszcze się nabijał, że spadamy, tzn. za nisko śpiewamy 🙂

      wyobrażasz sobie dźwięk tak, jakbyś wspominała czyjś głos: barwę i wysokość, ustawiasz do tego mięśnie gardła i przeponę tak, jakbyś miała go zaśpiewać, tyle, że nie wydajesz z siebie dźwięku, tzn. nie wydychasz powietrza

  1. No pewnie, że obniżaliście w myślach ! Jeśli się myśli o dźwięku, zawsze się obniży. Trzeba pomyśleć trochę wyżej, z górką, z zapasem, aby kiedy się obniży – trafić dokładnie w cel. Nasza Mądrość mói na to „brać go z góry”.
    Pozdrawiam muzycznie !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s