Post scriptum

Pamięć buduje tożsamość.

Pytanie o pamięć skierowane do osoby wybudzonej ze stanu utraty przytomności jest jednocześnie pytaniem o tożsamość: „Jak pan/i się nazywa?” Wiemy, kim jesteśmy, bo pamiętamy i to nie tylko nasze imię i nazwisko, ale także skąd pochodzimy, kim byli nasi rodzice. Nie jest przypadkiem, że to właśnie okresie dojrzewania adoptowane dzieci szukają swoich biologicznych rodziców. To czas kształtowania tożsamości, a więc także czas wyposażania pamięci.

Tożsamość zaś jest gwarancją wolności.

Tożsamość polega na wykreśleniu granic: dotąd jestem ja, a tam już nie. Tu jest podwórko Pawlaka, a tam Kargula. I rozmowa wtedy zaczyna się od: „Podejdź no do płota, jak i ja podchodzę” a nie od: „Zaraz, ale co pan robi w mojej kuchni?” Brak tożsamość, czy też tożsamość rozmyta sprawiają, że granice mojego ja wyznaczają inni, stawiając swoje płoty. I jeśli trafimy na kogoś, kto jest łapczywy na cudze, możemy się obudzić jako gość we własnym domu. Utracimy wolność. Ale już sam fakt, że to kto inny, nie ja, decyduje o moich granicach, jest preludium niewoli. Jeśli nie niewolą per se.

“Wolności nie można tylko posiadać, nie można jej tylko zużywać. Trzeba ją stale zdobywać i tworzyć przez prawdę”.

Ten, który zapytał: „Cóż to jest prawda?”, po chwili skazał niewinnego pomimo, że był przekonany o Jego niewinności. Jeśli negujemy istnienie prawdy, ostatecznie będziemy działać wbrew sobie. Ona jest, choć nikt nie jest jej posiadaczem w całej pełni – jest ona zbyt wieloaspektowa, nie da się uchwycić wszystkich jej stron na raz. I stąd bierze się właśnie to wezwanie: chcesz być wolny? Opieraj się na tym, co wiesz, i szukaj nadal. Pamiętaj, co przeszedłeś i szukaj nadal.

Prawda o mordzie katyńskim czekała na ujawnienie dziesiątki lat, ale przetrwała, bo była pamiętana. Nałożona na prawdę o Ostaszkowie, Miednoje, Powstaniu Warszawskim, emigracji, prześladowaniach lat 50-tych, etc. daje obraz wydawałoby się, że całkowitej destrukcji elit intelektualnych kraju. Nie na darmo w „Katyniu” Wajdy generał mówi: „Panowie, bez was nie będzie wolnej Polski.”

Ale ona jednak powstała. Jej zaistnienie i ponad 50 lat zachowania wolności pomimo tkwienia w orwellowskim świecie komunizmu objawia prawdę o nas, o sile naszej tożsamości i energii drzemiącej w naszym społeczeństwie. Nie jestem w stanie podać jej źródeł, to dla mnie tylko sfera domysłów, ale patrząc na tę prawdę czuję dumę. Uczestniczę w tej tożsamości, mam te same źródła: nie do końca może nazwane, być może wpółświadome, ale te same. Mam do czego się odwołać.

Advertisements

One thought on “Post scriptum

  1. ludzka pamięć.Znam stany utraty świadomości i chwili, kiedy powracam .Pomimo czasem tego,ze inni obcy dla mnie ludzie niekiedy jakby z premedytacją do tego się przyczyniają- zbyt wolno lub bezdusznie tą pomoc mi nie udzielając.
    Ja jednak walczę,bo wiem kim jestem.

    To tak samo ma się do naszej tożsamości jako istoty w społeczeństwie.Na ile jesteśmy w granicach naszych prawd o nas samych,także i prawd naszej historii.Wolność naszych sumień,wolność duszy jaką chcemy,aby była pomimo często narzuconej niewoli.Szukając prawdy w niej uczestniczymy,przez to,że walczymy o nią Nie stajemy się zbiorowym bezimiennym tłumem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s