Kuchnia wartości

Chodzi za mną pytanie, jakie zadał na piątkowym seminarium jeden ze studentów. Analizowaliśmy co to znaczy: dobro drugiej osoby. I wtedy największy sceptyk w grupie zapytał: „A skąd mam wiedzieć, że wartości, które w sobie rozpoznaję to prawdziwe wartości, a nie wyłącznie moje chciejstwo?” Tu z sali padły dwie zasadnicze odpowiedzi: pytam autorytetu i patrzę na owoce działania według obranych wartości i dążeń.

A we mnie, tak na marginesie zupełnie, zakiełkowała nieśmiała myśl, że to wcale nie jest takie łatwe: zobaczyć prawdziwe wartości. I że współcześnie jest to jeszcze trudniejsze, przynajmniej w naszej cywilizacji, niż jeszcze wiek temu. Wiele mówi się o wykorzenieniu człowieka z jego środowiska, które to wykorzenienie powoduje utratę tożsamości. Świat oferuje wiele możliwych odpowiedzi i zaczynamy się zachowywać jak ludzie cierpiący na bulimię: jemy aż do wymiotów. Opychamy się, ale co ciekawe wcale nie najbardziej wartościowym pożywieniem, a tym, które jest dla nas najłatwiej dostępne i najlepiej „wchodzi”: popfilozofią, popteologią, poppsychologią. Ma być słodko, tłusto i do pełna. I żywiąc się w ten sposób, tracimy powoli smak, umiejętność celebracji, doświadczenie tego, jak bardzo w karmieniu się ważny jest czas – danie sobie czasu na przetrawienie przyjętych idei. Czasu i milczenia.

Jak tak dalej pójdzie jedynymi kontemplatykami będą artyści (przy ich wrażliwości podejrzewam, że nie są w stanie działać inaczej), a mędrcami dzieci i poeci. Jedyna nadzieja w głodzie, bo na szczęście człowiek jest istotą relacyjną (czy jakby to ujęli biolodzy: zwierzęciem stadnym) i po kolejnej zmarnowanej relacji jest szansa, że zada sobie pytanie: dlaczego mi to nie wychodzi? I czemu to, że nie wychodzi, tak mnie boli?

I to będzie moment szansy na nowy start. Przejście na żywienie ekologiczne 🙂

Advertisements

6 thoughts on “Kuchnia wartości

  1. Uklony 🙂

    To chyba nie jest problem wylacznie naszych czasow. Rozrywka dla mas – czy moze szerzej „kultura mas” – zawsze niosla ze soba przymioty plycizny i bylejakosci. Tak zwane pielegnowanie wartosci traci na znaczeniu nie z powodu naszej ulomnosci ale tempa zmian. Nasi rodzice gonili nas sprzed telewizora – nasze dzieci nie mozna zagonic do telewizora zeby zobaczyly cos wartosciowego…

    Az strach pomyslec co beda robic nasze wnuki 😉

    abnegat

    • Witam 🙂

      Wydaje mi się, żę to nie tyle kwestia wyłącznie szybkości zmian: jeszcze moi rodzice (pokolenie urodzone w wojnę) nie miało tak łatwego dostępu do wszelkiego rodzaju ułatwień, uczyło się budowania relacji, bycia wśród ludzi i przez to lepiej rozumiało relacje społeczne. Mam wrażenie, że obecnie te właśnie wartości umykaja młodym. Jeśli nie da się stworzyć relacji z Y to przerzucę się na X, ewentualnie zapuszczę się w sieć.

      Wnuki pewnie będą chodzić do meczetu 😀

  2. „Jedynymi kontemplatykami będą artyści (przy ich wrażliwości podejrzewam, że nie są w stanie działać inaczej), a mędrcami dzieci i poeci”

    Już tak jest. Jak chcę dojść do istoty rzeczy, chowam psychologię do biblioteczki na samo dno, a wyciągam Brodskiego, Rilkego, Norwida.

  3. Do bycia mędrcem potrzebna jest pokora, cierpliwość i ogromna uważność, i wielkie pokłady miłości do człowieka. Kto teraz umie czekać, jeśli strona www nie wczytuje się w ciągu 7 sekund to ją zamykamy, jeśli serwisu nie jesteśmy w stanie ogarnąć w 16 sekund włączamy co innego (statystyki).
    W post bombardują ludzi reklamami szynki i majonezu. Zaraz potem trzeba schudnąć w 7 dni 20 kilo dzięki kremom ;D
    Praca na zaliczenie musi być zrobiona szybko i oddana, co z tego, że odpada od niej farba.
    Czy to jest świat sprzyjający mędrcom? ;P

    • Farba, jak farba – gorzej jak odpada złocenie 😉
      To prawda, żeby być mędrcem to teraz trzeba mieć odwagę rezygnować z wielu bodźców i możliwości. A rezygnowanie jest jakby passe… Nawet w Kościele praktyka postów jest mało polecana, a to naprawdę potrafi wyzwalać.
      mnie tego uczy moja przyjaciółka od Chopina: rzadko korzysta z internetu, woli radio od telewizorni, a przede wszystkim bezpośredni kontakt od zapośredniczonego. I rzeczywiście widać różnicę w jej sposobie bycia i duża przenikliwość w relacjach z ludźmi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s