Jedynie właściwa forma pogrzebu

„Trawię” ciągle wczorajszy pogrzeb o. Joachima Badeniego. Tłumy jak na niedzielnej mszy, kardynał Dziwisz jako główny celebrans,  przedstawiciel prezydenta RP, schola. Podczas kazania o. Kłoczowskiego chóralne wybuchy śmiechu ze słyszanych anegdot, ale za moimi plecami, obok mnie ludzie z zaczerwienionymi oczami. I to obecne bezsłowne przekonanie, że on już jest po drugiej stronie i z pewnością jest to ta LEPSZA strona.

I ta cicho rodząca się nadzieja, że skoro on mógł sięgnąć po świętość, to może też mam szansę?

„Aniołowie niech twą dusze przyjmą,

zawiodą na wyżyny nieba,

a pieśń zabawionych niech ją zaprowadzi

przed oblicze Boga Najwyższego!”

Kiedy umiera ktoś taki, jak o. Badeni, te słowa stają się tak radośnie prawdziwe. Śmierć przestaje być końcem, wraca do swojego właściwego wymiaru bycia zaledwie bramą, bramą do domu ukochanego Ojca.

Bracia wzięli na ramiona jego trumnę i wyszli w jasne, mocne marcowe słońce, pod wymyte halnym, aż do błękitu, wiosenne niebo.

Reklamy

3 thoughts on “Jedynie właściwa forma pogrzebu

  1. Cytat za Tygodnikiem Powszechnym, z pamięci: „Być może dopiero teraz po Jego śmierci dowiemy się, z jak wielkim mistykiem mieliśmy do czynienia”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s