Damsko-męsko

W relacjach damsko-męskich jest pewna przestrzeń, w której się mijamy i to bardzo wyraźnie. Otóż mężczyznom bardzo łatwo uznać współżycie za czynność czysto fizjologiczną (czego dowód mamy zresztą we współczesnej, po-seksualno-rewolucyjnej mentalności w postaci jej podejścia do sfery współżycia), natomiast kobiety, przynajmniej na początku, myślą, że skoro on jej pragnie, to chce się angażować.

Nie, Drogie Panie, nie i jeszcze raz nie!

To, że jakiś pan was pragnie najczęściej świadczy tylko i wyłącznie o tym, że ma prawidłowe wydzielanie dokrewne i odpowiednie bodźce rodzą właściwe reakcje. Już słyszę te oskarżenia o cynizm, okrucieństwo, generalizację i tym podobne. Tak, generalizuję, ale jest w tej generalizacji sporo prawdy. Uzależnienie od seksu bierze się właśnie stąd, że osoba uzależniona (a w tym przypadku niechlubną większość stanowią panowie) nie postrzega tego, z kim współżyje czy kogo ogląda na ekranie, jako osoby. To jest manekin, kawałek ciała, który ma pozwolić rozładować napięcie. Manekin bez uczuć, nieoczekujący odpowiedzialności, posiadający co prawda jakieś szczątkowe cechy charakteru, ale nawet te cechy są jedynie wabikiem seksualnym (film „8 i pół kobiety” świetnie ten fenomen obrazuje – wyszłam z kina dławiąc mdłości). Ma być miło i w miarę bez zobowiązań. No dobra, finansowe zobowiązania mogą być, nawet wygodniej, bo się zapłaci i jest się „na czysto”.

A tymczasem z drugiej strony jest pragnienie właśnie zobowiązania, wysłuchiwania, związku. Niektórzy panowie nawet nauczyli się tę potrzebę bycia wysłuchaną wykorzystywać do uwodzenia: wystarczy odpowiednio długo posłuchać pani patrząc jej głęboko w oczy a jest szansa, że współżycie będzie bardziej udane. Bo pani będzie miała więcej złudzeń i częściowo zaspokojone potrzeby emocjonalne. Pani potrzebuje się często uwiesić, wejść w tak głęboką symbiozę z panem, że prawie emocjonalne utożsamienie. A jak na coś takiego reaguje większość panów? Histeryczną ucieczką (genialnie zagrał to Michał Żebrowski w „Panu Tadeuszu” reagując na propozycję matrymonialną Telimeny 😀 ). To emocjonalne drenowanie też odrzuca prawdę, że drugi jest osobą a więc kimś osobnym, obdarzonym wolnością.

Nie przepadam za Whartonem, ale w bodajże „Spóźnionych kochankach” zapisał bardzo trafne spostrzeżenie: „Kobiety traktują nas jak miejsce na parkingu, ale mężczyzna bez kobiety jest jak dom bez okien”. Wybicie okien a więc dostrzeżenie w obiekcie pożądania osoby; kogoś podobnego do mnie, wymaga wysiłku a przede wszystkim motywacji. Fizyczne pragnienie może być ta motywacją do otwarcia, spojrzenia inaczej, bo jest to olbrzymia siła. Ale żeby tak się stało, Drogie Panie, trzeba, żebyśmy sobie uświadomiły, że nie da się zaparkować w budynku, który jest zamknięty a to, że sobie wokół niego pojeździmy, jeszcze o niczym nie świadczy.

Advertisements

6 thoughts on “Damsko-męsko

  1. Zgadzam się, że nie ma co jeździć wkoło budynku bez okien, ale wywód, jakkolwiek ciekawy, wydaje mi się trudny do zastosowania – skąd mam pewność, czy w danym budynku nie ma okien? w końcu błądzimy trochę w ciemnościach; skąd mam mieć pewność, że te okna są zamknięte zanim do domu blisko nie podejdę, skąd mam pewność, że jak się chwilę nie pokręcę, ktoś nie otworzy okiennic? Łatwe takie myślenie z perspektywy, ale gdy się jest w sytuacji, nigdy nic nie wiadomo. Myślę, że można sobie tak teoretyzować, a w konkretnej sytuacji godzi się badać, próbować i krążyć; nigdy nie jest wstyd ani za późno ani bez sensu, aby opukiwać ściany. A nuż przykurzone – okna są tam. Pozdrawiam:)

    • Nie wątpię w obecność okien, dlatego napisałam o tym, że ich otwarcie jest możliwe. W następnym wpisie napiszę nieco więcej o tym, dlaczego ten powstał, może to coś wyjaśni 🙂 W każdym razie dziękuję bardzo za napisanie czegoś z innego punktu widzenia.

  2. „W relacjach damsko-męskich jest pewna przestrzeń, w której się mijamy i to bardzo wyraźnie. Otóż mężczyznom bardzo łatwo uznać współżycie za czynność czysto fizjologiczną (czego dowód mamy zresztą we współczesnej, po-seksualno-rewolucyjnej mentalności w postaci jej podejścia do sfery współżycia), natomiast kobiety, przynajmniej na początku, myślą, że skoro on jej pragnie, to chce się angażować.”

    Nie czuję się wobec tego mężczyzną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s