Ziemia obiecana – ziemia niczyja

Być chrześcijaninem to z kamienną twarzą twierdzić, że paradoks jest najwłaściwszym sposobem definiowania prawdy o świecie. To być w nieustannym napięciu między skrajnościami i przez to być poza marginesem. Bezkształtnym dla tych, którzy widzą tylko najsilniejsze bodźce. To wyznaczać nowe szlaki i stać się narzędzie stwarzania nowego. Nowego radykalnie, wynurzającego się ex nihilo. A właściwie ze Słowa, które tylko pozornie jest zaledwie poruszeniem powietrza.

Najtrudniej jest czasem zaakceptować własne szaleństwo w oczach świata.

Ale kiedy przekroczy się już ten próg, próg pozornego obłędu – odnajduje się tam życie. To dlatego Boga najlepiej rozumieją dzieci, szaleńcy i poeci. Oni sa poza granicami, na ziemi niczyjej…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s