Przedtargowo

Przypomniał mi się mój pierwszy bliższy kontakt z pracą w wydawnictwie a był to miesięczny staż w Znaku. Dostałam sie na niego fuksem: pomylono mnie z kimś innym, kto się nie pojawił (na szczęście… 😀 ). Poznałam cały proces produkcyjny książki, od pozyskania tytułu do jego dystrybucji, snując się od parteru po poddasze wydawnictwa oraz hojnie korzystając z kawy w zakątku kuchennym. Z tamtego czasu zostało mi małe uzależnienie – uwielbiam zapach druku. Wtedy jeszcze magazyn wydawnictwa znajdował się na parterze Dworku Łowczego i w całym budynku pachniało intensywnie papierem i farbą drukarską oraz… klejem. Tia. Nic dziwnego, że było twórczo…

Zeszło mi na wspominki, bo w czwartek zaczynaja sie kolejne targi książki w Krk. Czas na opalanie sie w światłach lamp na stoiskach i wdychanie zapachu druku oraz budzenia się kawą z „Pożegnania z Afryką” (dwa moje the best of  w jednym miejscu, mmmm…). I tłumy, przepływające tłumy gości – ich obecność bardzo dobrze motywuje, bo uswiadamia, jak wiele jest ludzi, którzy lubia czytać i nawet, jesli nie stac ich na kupno książek, przyjdą przynajmniej pooglądac i pomarzyć.

U nas na stoisku tradycyjnie o. Leon od Przytulania Knabit oraz p. Ewa Stadtmuller. Promujemy jej książkę a w zasadzie serię książeczek „Którędy do nieba?”  (wklejałam tu kiedyś ilustrację z jednej z nich), czyli rozmowy rolowane ze świętymi o tym, jak to się stało, że zostali kim zostali. Dobrze napisane i równie dobrze zilustrowane. Pamiętam, jak w zeszłym roku przy naszym stoisku pojawił się w pewnym momencie tłumek męskiej młodziezy wczesnoszkolnej i z głebi tego tłumku dobiegl dumny głos, któremu towarzyszło wskazanie palcem na autorke: „To moja mama!”. Młodzież była pod wrażeniem. Nic dziwnego – pani Ewa naprawdę świetnie pisze.

Przy okazji stania na stoisku pooglądam inne i uzupełnię swój zbiór wizytówek oraz książkowy. Zapowiada się tez kilka ciekawych spotkań z autorami, m.in. panel z Grzegorczykiem i O’Brienem. Zapowiada się sympatyczny weekend. Bardzo sympatyczny.

Reklamy

9 thoughts on “Przedtargowo

  1. Kurczę… nie moglibyście tak wydłużyć tych targów o jeden dzień? Przylatuję na moment do Polski w najbliższą sobotę, ale zapewne w niedzielę nie będę miał szans na dotarcie do Krakowa… Chętnie bym się spotkał, pooglądał, powąchał 😉 i co nieco portfel odchudził…

    • Buuuuu… Gdybym to tylko ode mnie zależało, to bym wyyyyydłuzyła 😦 Ale jakbys był w Krk i mial chwilkę oraz chęc na pogadanie, to daj znać 😉 nawet poza targami 😉

  2. Do opisu targów dodałabym jeszcze ciepełko rodem z sauny 😉 Podziwiam Was (wystawców) zawsze za to, że wytrzymujecie tyle godzin w tym upale.
    Ale co tam….. strasznie się cieszę, że to już tylko 5 dni (licząc do soboty). To taka uczta na którą czeka się cały rok 🙂

  3. Również wącham. Ale konkretnie. W księgarni nie mogę powstrzymać się przed powąchaniem, wciąganiem do nosa uroczego aromatu zalatującego z kartek oglądanych przeze mnie książek, nie mogę.Jest coś tak ponętnego, ekscytującego w tym zapachu. To zapach szczęścia, które towarzyszy czytaniu i poznawaniu różnych rzeczy.

  4. To ja mam w pokoju taką szafkę, w której trzymam książki. Głównie nowe książki, więc jak szafkę się otworzy, to bucha zapach świeżej drukarskiej farby. Więc czasem się narkotyzuję 😉 Ale jak się okazało, nie tylko ja to robię przy mojej szafce…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s