eSPe 88

Powoli domykam numer o grzechu i powołaniu. Czy grzesznik może zostać głosicielem Słowa, skoro jego słabość sprawia, że swoim życiem często przeczy prawdzie tego Słowa ? Ciężkie pytanie, trudna odpowiedź.

Pamiętam, jak wiele lat temu spaprałam czyjąś szansę nawrócenia swoim antyświadectwem. Ta osoba po raz pierwszy od wielu lat poszła ze mną i jeszcze jedną naszą znajomą na mszę a my, zamiast skupić się wyłącznie na modlitwie, zaczęłyśmy krytykować potknięcia liturgiczne celebransa . Kiedy zauważyłam, że przeginamy, było już za późno: dziewczyna znów zamknęła się w swoim pancerzu cynizmu. Miałam szansę pomóc jej zobaczyć Boga. Zmarnowałam tę szansę. Pamięć o tym tkwi we mnie i wcale nie chcę, żeby mi ją usunięto. Ma boleć, żebym nie zrobiła tego jeszcze raz, żebym pamiętała, kto jest moim Mistrzem, o którym świadczę swoim życiem.

Najważniejszy jednak nie jest ten ćmiący ból, ale fakt, że Bóg mi przebaczył. Więcej: nadal mi ufa i mogę wynagrodzić swoją głupotę modląc się za moją „ofiarę”. On jest większy od mojego grzechu i ta prawda przynosi ulgę. „A jeśli nawet nasze serce nas oskarża, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko” (1 J 3,20) – te słowa wiele razy były dla mnie (i są nadal)  jak hak, na który mogę odwiesić swoje faryzejskie obawy, że oto świat się zawali a ja zapadnę na samo dno piekła, bo znów coś zrobiłam nie tak. Nie, On mnie wybrał doskonale wiedząc kogo wybiera. Wiedząc nawet lepiej niż ja, kiedy przyjmowałam Jego wybór.

Bóg potrafi wykorzystywać nawet moje słabości, cała trudność polega na tym, żeby dobrze przylgnąć do Jego ręki, kiedy się mną posługuje i przyjąć moje ograniczenia. Cóż, piórem do japońskiej kaligrafii to już raczej nie zostanę, ale taka fucha ołówka – czemu nie? Chociaż to miejsce też chyba jest już zajęte – przez misjonarki miłosierdzia 🙂

Advertisements

6 thoughts on “eSPe 88

  1. „taka fucha ołówka – czemu nie? Chociaż to miejsce też chyba jest już zajęte – przez misjonarki miłosierdzia”
    Tu Cię mogę pocieszyć – pracy jest masa !
    „Zbiory duże, a robotników mało”
    Pozdrawiam !

  2. Niestety, odkąd spędziłem rok w Seminarium, sam jestem przewrażliwiony na punkcie przepisów liturgicznych… Nie ma mszy w czasie której nie skomentowałbym co najmniej jednego błędu, z którego nawet biedny celebrans nie zdaje sobie sprawy (bo nie zna przepisów ;P). Żona nie raz zwraca mi uwagę. A ja zapominam, po co przyszedłem do Kościoła.

    Tak jak moja znajoma, która kupuje lokalny tygodnik i zamiast dowiedzieć się, co słychać, robi mu korektę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s