Uwierzyć w nawrócenie

Na forum Frondy po raz tysięczny oraz z powodu Tysięcznego a dokładnie pani Alicji T. wałkowany jest temat aborcji. Przy tej okazji pojawiła się kwestia tego, jak należy interpretować  V przykazanie i ogólnie skąd wiadomo, jaka interpretacja Prawa jest prawidłowa.  I dlaczego chrześcijańska. Skąd my to wiemy?

Z poniższego stwierdzenia św. Jana:

Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim (1 J 2,27)

Namaszczenie , o którym tu pisze Jan, jest to Duch Święty. To On sprawia, że jesteśmy zdolni do poprawnej interpretacji Prawa, Jego światło pozwala nam rozsądzić, co jest wolą Boga a co nie. I żeby było ciekawiej, Duch sam wybiera na kim spocznie -w dzisiejszym pierwszym czytaniu Edad i Meldad próbują sie wykręcić od funkcji sędziowskiej we wspólnocie. Cóż, nie wyszło – zaczęli prorokować i tak. Tam, gdzie ich Duch zastał. Podobnie w dzisiejszej Ewangelii okazuje sie, że są ludzie poza gronem uczniów Jezusa, którzy mocą Jego imienia wyrzucają złe duchy.

Duch napełnia tych, których serca są czyste i otwarte. Bóg przychodzi do serc, które są Go głodne, nawet jeśli nie potrafią precyzyjnie nazwać swojego głodu. Nawet jeśli przed tym głodem uciekają.

I wtedy rodzi się trudność we wspólnocie – zawsze znajdzie się w niej dwojga imion Jozue Jan, który nie omieszka zaznaczyć, że „oni z nami nie chodzili” i zasugeruje uciszenie niewygodnych. To jest moment próby, z której zwycięsko wychodzą tylko prawdziwie pokorni, tacy jak Mojżesz i Jezus. Oni słuchają treści, nie skupiają się wyłącznie na formie czy osobie. Rozpoznają głos Ducha i idą za nim, nawet jeśli jest to głos lekarza, który przez kilkadziesiąt lat zajmował się in vitro a teraz z niego zrezygnował, czy głos dziennikarki, która była feminizującą i żyjącą swobodnie singielką a teraz promuje czystość.

Bóg przekracza nasze granice, On jest Jedynym, Który może to uczynić nie burząc ładu Wszechświata.

Reklamy

10 thoughts on “Uwierzyć w nawrócenie

  1. Powiedz mi Ela, czy Duch Święty może wbrew woli człowieka zmusić go do czegoś, czego on nie chce, np.do wiary? Niektórym wystarczy etyka i nie potrzebują wiary w Boga, by być dobrymi ludźmi. Nie utożsamiają Boga z dobrem. Jak Duch Święty postępuje z tymi, którzy nie oddają czci Panu Bogu, nie znają Jego Imienia, nie chcą poznawać Go wcale? Czy nie wystarczy ludziom wiara w ich własne sumienie, które zna dobro? Są ludzie, którym podoba się dobro ale nie podoba religia.Czy można oddawać Bogu cześć w duchu i prawdzie nie wierząc w Niego? Być może ludziom słusznie wydaje się,że rozmyślania filozoficzno-religijne (o sensie, początku,celu życia i istnienia w ogóle) prowadzą do fantazjowania, które wcale nie prowadzi do poznania prawdy. Co to jest prawda? Prawdy nie poznajemy i nie poznamy nigdy. Jeżeli nasza droga ciągnie się w nieskończoność to lepiej pozostać tam, gdzie jesteśmy i poszukać innego sposobu osiągnięcia celu. Ona sama przyjdzie. Prawda. Pomimo zgiełku i szarości dnia pojawia się nieoczekiwanie, w absolutnej ciszy. Jasna jak błyskawica. Wypalająca a w duszy znamię. Powalająca człowieka na kolana. Zniewalająca go swym pięknem, za którym każdy idzie sam, bo tak chce. I nie pragnie już niczego więcej.

    • Ale można mieć źle ukształtowane sumienie i wtedy jedynym powalającym doznaniem jest najczęściej ekstaza seksualna. Taki zonk.

      Te opisane w czytaniach sytuacje uczą pokory i tego, że sama formalna przynależność nie wystarczy, bo Pan Bóg nie prowadzi ewidencji. Duch może działac wszędzie i we wszystkich, ale mieszka tylko w tych, którzy wyznaja wiare w Jezusa i idą za Jego głosem.

      • Ekstaza seksualna…A fe, Elu, wstydź się. Nie ma porównania i możesz mi uwierzyć (na słowo). Sumienie, conscientia, wiedza wspólna, świadomość – będę bronić ludzi niewierzących, którzy mają bardzo dobre rozeznanie czym jest dobro.Może nawet lepiej sobie radzą z panowaniem nad sobą, poznaniem siebie i miłością bliźniego niż niejeden „pokręcony” katolik przesiadujący stale w kościele. Prawe sumienie nie jest domeną katolików wyznających wiarę w Boga. Może i mieszka w nich Duch ale tez zależy to od tego jak pełnią wolę Boga.Ciekawe dlaczego jest tyle grzechów w Kościele, których nie ma tam, gdzie jest prawdziwa miłość, poza Kościołem też. Mam przeczucie, że Jezus wciąż działa wszędzie i naprawdę wielu z tych, którzy myślą, że są w Kościele już dawno z niego odpadli z powodu faryzejskiej pychy,niechęci do pokuty i nawracania się. Gdzie jest ich prawe sumienie?

      • Ekstaza seksualna nie jest fe, jest w porządku. A co do ludzi niewierzących: sa ludźmi i tyle, mam wrażenie, ze teraz to ty ich idealizujesz. Zwłaszcza, że wyraźnie napisałam, że Duch mieszka w tych, którzy wierzą i idą za Jezusem – „i” oznacza łączność, sume elementów. Nie zrozumiałas mnie.

      • A propos ekstazy seksualnej. Może jest o.k. aczkolwiek żaden orgazm nie jest w stanie nasycić pragnienia poznania drugiej osoby tak, jak można doświadczyć tej jedności, wzajemnego przenikania się dwóch dusz w czasie nawet przelotnej rozmowy. Lub bez słów. Miłość nie potrzebuje ciała. Nie, żeby je ignorowała ale nie jest ono warunkiem koniecznym.

      • Wiara wierzącego różni się od niewiary niewierzącego tylko tym, że wiara rodzi uświadomionej świadomość o jedności z Bogiem i wszystkim, ze wszystkim co jest. Dusza ludzka, w której jest Życie Boga jest naszą wspólną i jedyną religią i początkiem naszej jedności rozproszonej przez grzech. Bez względu na świadomość czy nieświadomość religijną każdy pełni wolę Boga pragnąc dobra. Nawet wtedy, gdy cierpi, gdy zadaje cierpienie sobie lub innym stawiając opór tej miłości, która jest w nim. Dobro jednoczy ludzi wierzących i niewierzących. Doskonałych w miłości świętych i sponiewieranych przez zło grzeszników. Każdy poddawany jest pod osąd dobra we własnym sumieniu. Osądza nas miłość. Czy nie Bóg jest miłością? Niezależnie od tego czy wierzymy w Niego czy nie, czy z czcią wymawiamy Jego Imię, czy nie to i tak zawsze boimy się zła, śmierci i ciemności zawsze pragnąc Dobra, Życia i Światła. Nasze dusze są nośnikiem informacji o Bogu, o naszym pochodzeniu i celu. Odczytujemy to z twarzy innych ludzi. Nasze duchowe kody.Bez względu na wiarę czy wyznanie.

      • No tak, pełnia objawienie jest w Chrystusie. To jest niesamowite, że jest Jezus jest Bogiem. A nie każdy w to wierzy. To jest podstawą naszej wiary.Tym różnimy się od innych, przynależnością do Boga w ten sposób, jaki On chce dla nas, dla wszystkich, którzy uwierzą, zaufają tej prawdzie. Czy w ogóle może być jakaś inna prawda? Wiara rodzi się ze słuchania Słowa.

  2. Zrozumiałam. Tylko jakieś niewyraźne było to „i „.Czy to „i” nie oznacza alternatywy, że można wierzyć ale wcale nie iść za Jezusem? Czy też, że można w Niego nie wierzyć (chrzest) a i tak iść za tym, czego Jezus uczy? Nie wiem czy idealizuję niewierzących. Wystarczy nie idealizować katolików. „Idealizuję” zdrowy rozsądek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s