„Wojna domowa”, reż. S. Elliott

wojna domowa

Nie tak romantyczna komedia, jak ją opisują. To znaczy mało romantyczna, powiedziałabym raczej: materiały szkoleniowe dla terapeutów. Można puszczać studentom z poleceniem zdiagnozowania ukazanych zaburzeń oraz zaproponowania adekwatnej terapii. Oczywiście świetny: dobre aktorstwo, genialne dialogi, świetna muzyka (jazz orleański głównie). Dawno tak się nie obśmiałam, tak więc jesli chodzi o komediowość, to spokojnie można dać 10/10 punktów. Zabawne puenty słowne, humor sytuacyjny, spora dawka typowo angielskiego suspensu.

Tylko przesłanie mi się nie podoba, zwłaszcza gloryfikowanie dokonania eutanazji i uzasadnianie jej miłością przekraczającą wszelkie granice, miłościa najgłębszą, najbardziej idealną. Z relacji ludzi pracujących w hospicjach wynika, że jeśli ich pacjenci czują się kochani – nie chcą umierać, także z tą idealizacją miłości podającej w zastrzyku truciznę, to ja bym uważała i to bardzo.

W tym filmie nie ma pozytywnych postaci – to druga moja obserwacja. Każdy nosi w sobie wyraźną, mocną skazę: dręczy go poczucie winy, za wszelką cenę chce zachować pozory, żyje marzeniami, w najlepszym przypadku jest wiecznym chłopcem, który świetnie się bawi nie chcąc widzieć klęski. Ideałów nie ma, ale na postać pozytywną kreowana jest główna bohaterka: bezpośrednia i otwarta. Momentami ewidentnie szczuta przez teściową i szwagierki. I traktująca męża jak wyidealizowany przedmiot, który miał uspokoić jej skołatane nerwy. Czysty, choć lekko zdeprawowany, chłopięcy, wielkooki – ziszczony sen podstarzałego geja. Z charakterem o cechach zwyczajowo przypisywanych dziewczętom: rozbrajający, ufny, zabawny, łagodny. Nosi pasujące do niego świetnie przezwisko: Panda. Tak, to zwierzątko świetnie pasuje do opisu jego zachowania i charakteru. Może tylko nie jest tak dynamiczne i ruchliwe.

W każdym razie film niebanalny, zabawny i budzący po pewnym czasie pytania. I ścieżka dźwiękowa zdecydowanie jeszcze raz do odsłuchania – i muzyka, i dialogi. W tłumaczeniu wiele rzeczy jednak niknie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s