Męstwo

Josef Maureder SJ, „Wybierz własną drogę”, Kraków 2008, fragment:

Młodzi mężczyźni mianowicie unikają propozycji wymagających dłuższego zobowiązania i głębszego podejścia do rzeczywistości, młode kobiety natomiast przyjmuja je i realizują ze zdumiewającą wiernością i radością. Mężczyznom często brak pewności siebie, są psychicznie „pokiereszowani” albo wywodzą się ze środowisk konserwatywnych.

Jest to krótka charakterystyka osób, które przyjeżdżają rozeznać powołanie do ośrodka rekolekcyjnego, w którym pracuje o. Maureder. Smutna konstatacja, żeby było smutniej – zgodna z moimi, i nie tylko moimi, obserwacjami. Zasadniczy problem jednak nie tkwi tutaj w fakcie bycia „pokiereszowanym” czy niezdolnym do stałej decyzji a w tym, że większość tych mężczyzn przyjmuje tę konstatację jako wyrok i nic nie robi ze swoim życiem.

A już św. Augustyn pisał: DOPÓKI WALCZYSZ – JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ.

Advertisements

4 thoughts on “Męstwo

  1. Myślę, że nie bez winy (przyczyny) są tu wzorce narzucane m.in młodym mężczyznom przez obecny świat. Zewsząd uderza w nas promocja hiper-rozwiązłości, życie krótkie, ale intensywne. Ci „przelatujący” młodzi mężczyźni nie tylko są z tego cholernie dumni, ale też doskonale wiedzą, że założenie rodziny przyniesie kres takiemu intensywnemu trybowi życia.

    • Kiedy to życie właśnie nie jest intensywne – smak życia czuje się wtedy, kiedy wszystko stawia sie na jedna kartę, podejmuje ryzyko i trzeba walczyć. A co to za stawianie na jedną kartę, kiedy wiadomo, że nic się nie straci? Ściema…

  2. fakt. to widać nie tylko w przypadku ludzi rozważających drogę zakonną, ale także w przypadku świeckich przygotowujących się do małżeństwa. o. Szustak na swoich rekolekcjach właśnie o takim niezdecydowaniu mówił – że z dwojga narzeczonych to ona na sto procent wie, nie on. gdzie ci mężczyźni?

  3. Wydaje mi się, że opcji jest wiele. Może za 5 min. spotkamy kogoś, kto jest „absolutnie dla mnie stworzony” a potem (nawet wiele lat po ślubie)żałuje się, że nie poczekało się jeszcze te 5 min. dłużej…Można też czekać w nieskonczoność, bo człowiek nigdy nie wie czy kiedykolwiek spotka swoją „jedyną i prawdziwą miłość”. A gdy spotka post factum to płacze, czuje, że jego serce jest zamknięte jak ptak w klatce, który chce wzbić się do lotu a nie może (nie wypada, odpowiedzialność, powołanie, etc.). C’est la vie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s