Celibat

Kursuje taki dowcip na bazie dzisiejszej ewangelii:

[pytanie]: Dlaczego Piotr zaparł się Jezusa?

[odpowiedź]: Bo mu uzdrowił teściową!

Jak widać źródła uzasadnienia praktyki celibatu w Kościele rzymskim można szukać bardzo głęboko. Wszak już Piotr miał traumę na tle rodzinno-małżeńskim… Ale tak serio, to lektura tekstów typu wywiad Katarzyny Wiśniewskiej z prof. Józefem Baniakiem w Dużym Formacie rodzi we mnie poczucie, że oto jestem świadkiem, jak daltoniści dyskutują o palecie barw u Rubensa (nb. świetnego kolorysty). Omówili wszelkie możliwe kwestie dotyczące socjologii a nawet psychologii, ale głębia człowieka na tym się nie wyczerpuje, co akurat przy tej kwestii jest o tyle istotne, że decyzja o bezżenności wprost odwołuje się do sfery ducha a nie tylko psychiki czy relacji w ludzkiej wspólnocie.

Co więcej: bez wzięcia pod uwagę, że celibat jest dla Królestwa Niebieskiego, tego tematu nie da się w ogóle ruszyć. Nie chcę mówić o tym szczegółowo, ale do tego co mówił profesor Baniak dodałabym jeszcze dwie kwestie:

1. O stabilności decyzji o celibacie stanowi dojrzałość emocjonalna, z czego świetnie sobie zdają sprawę powołaniowcy. Ojciec Cencini mawia (co zresztą zacytowali pijarzy na swoim blogu): Kto się dobrze nie ożeni, ten też dobrze nie przyjąłby konsekracji i kto dobrze przyjmie konsekrację, ten też dobrze by się ożenił. Czemuż, ach czemuż? Bo jedno i drugie wymaga dojrzałości emocjonalnej. Jak komuś tej dojrzałości zabrakło na jedno, to sobie z drugim raczej też nie poradzi.

2. Jeśli ktoś decyduje się na celibat bez jednoczesnego inwestowania w rozwój swojej relacji z Jezusem, ten polegnie: albo odejdzie, albo zdziwaczeje. I tu nie ma miejsca na złudzenia: kryzysy będą. Trzeba się bać raczej o tych, którzy kryzysów nie mają, bo każdy kryzys jest szansą na rozwój, pójście w głąb. Jak to ujął mój znajomy ksiądz: „Tylko 50% myślało o założeniu rodziny? To niepokojące! Źle się dzieje w polskim Kościele, oj źle…” Bo co innego jest myśleć o czymś, co w końcu jest dla człowieka naturalne a co innego z powodu bycia w innym stanie zacząć popadać w problemy społeczne i psychiczne.

Jeden z moich znajomych księży, o. Jakub Kruczek OP, sam na poważnie żyjący swoim powołaniem, powiedział kidyś: „Rodzina to wielkie dobro, małżeństwo też. Można z nich zrezygnować tylko dla jeszcze większego dobra i dla mnie było nim powołanie do głoszenia słowa.” Uważam, że to najsensowniejsze podsumowanie wszelakich dywagacji na temat sensowności celibatu: jeśli ktoś wybiera go z innych motywacji, będzie miał problem a wraz z nim ten problem będzie miała cała wspólnota wierzących.

Reklamy

8 thoughts on “Celibat

  1. Bardzo dobry komentarz do ciągle powracającej dyskusji o celibacie. Cóż, media mają to do siebie, że muszą ubrać temat w prowokacyjne treści, bo inaczej spadną im dochody. Szkoda tylko, że cierpi na tym zwykła rzetelność w przedstawianiu problemu, jaki by on nie był.

    Sam uważam celibat za bardzo wartościowy, chociaż wybrałem inną drogę. Zgadzam się z tym, że jego sens jest w motywacji – to nie może być ucieczka od czegokolwiek, wręcz przeciwnie. Dobrze rozumiany i przeżywany celibat jest najprostszą drogą do bycia ojcem wielu ludzi.

    Dowcip o teściowej Piotra też mi od razu przyszedł do głowy w czasie Ewangelii. 😀

  2. Celibat z pewnością ma wartość, o ile podejmowany jest na mocy powołania i czemuś służy. Nie ma sporu. Pytania są inne, np.:
    1. Dlaczego celibat jest wymagany do pełnienia służby sakramentalnej (wąsko rozumianego kapłaństwa) i wiązany w pakiecie z posługą Słowa oraz arystokratycznym stanem kościoła, jakim jest duchowieństwo? (bez celibatu nie ma udziału w hierarchii – jest się na jej dole i nie ma się jakiegokolwiek prawa głosu) Na jakiej właściwie podstawie?
    2. Dlaczego wymaga się decyzji na całe życie, uprzedzającej wszelkie inne zadania – jeśli nawet po okresie przygotowania w seminarium (już samo seminarium jest formacją w izolacji płciowej)?
    3. Czemu zwykle służy celibat w kościele, zwłaszcza diecezjalnym? Czy aby na pewno posłudze bliźnim? Księża rzadko pracują więcej niż świeccy, a często zajmują się samymi sobą – nawet w czasie kazań 🙂 A jaki to znak Królestwa Niebieskiego, jeżeli poza celibatem żyją często bardziej świecko niż świeccy? Więcej znam takich niż innych – tych drugich nadzwyczaj szanuję!
    4. Dlaczego powołanie do pójścia za Jezusem z urzędu powiązane jest z celibatem? Kto o tym decyduje – prawo, czy Duch Święty?
    5. Dlaczego celibat uparcie łączy się w parę przeciwieństw z małżeństwem?

    WŁAŚNIE HISTORIA ŚW. PIOTRA UKAZUJE ORAZ WYPOWIEDZI JEZUSA ŚWIADCZĄ, JAK INACZEJ ZAGADNIENIE BEZŻENNOŚCI DLA KRÓLESTWA ROZUMIE EWANGELIA W STOSUNKU DO NAUCZANIA KOŚCIOŁA.

    Niewielu facetów z tych, którzy podjęli kiedyś decyzję o celibacie i dożyli w niej wieku lat pięćdziesięciu, sześćdziesięciu, itd. zdecyduje się na zmianę decyzji w tej sprawie 😦

    (a miałem już nie pisać 🙂 )

  3. Ks. Machniak napisał ciekawa książkę o czystości , dziewictwie i celibacie, (kupiłam ostatnią w LOGOSIE). Bardzo podoba mi się to, co pisze o dyscyplinie i ascezie. Radzi, by nie używać żadnych zmysłowych perfum, nie szlajać się po knajpach, nie dogadzać sobie i dużo pracować umysłowo i fizycznie w tym uprawiać jakiś sport. Pilnować obowiązków i nie tracić czasu na próżne pogawędki z kobietami. Baby maja to do siebie, że pierwsze po diable będą sprawdzać czy ksiądz wytrzyma celibat. Najchętniej robiłyby to siedząc mu na kolanach…albo w pierwszej ławce w kościele ubrane w ciuchy o rozmiary 2x mniejsze.
    Prawda jest taka, że każdy każdego wodzi na pokuszenie (nawet podświadomie). I jak tu głosić gdy natura upomina się o swoje? Heroiczna walka ducha z ciałem. Kobiety tylko pomagają im uświęcać się drażniąc księżowskie zmysły…

  4. Elu, wcale się nie dziwię, że kwestia dojrzałosci emocjonalnej została poruszona dość oględnie, bo tego się już od nikogo tak na dobrą sprawę nie wymaga. W naszych liberalnych/pelagiańskich czasach człowiek postępujący według norm został zastąpiony człowiekiem, któremu NALEZY współczuć (to teza, chyba nad wyraz trafna,współczesnego socjologa). Nie stawiam się w roli niczyjego sędziego, nie z takiej pozycji piszę, ale 1.trudno mi jest współczuć księdzu, który od lat miota się pozostawajac w wieloletniej relacji z kobietą – bo co on chce chronić pozostawiajac kwestię wciąż otwartą(?)? Kościół? Już chyba dawno nie i na pewno nie tę kobietę, której, opuszczajac ją teraz, złamie życie.Czy jestem niesprawiedliwa myśląc, ze pomimo tego, iż tak się męczy, jednak ma na uwadze siebie? …2.,,znam też księży, którzy akceptują i kochają własne dzieci, a nie przeszkadza im w okazywaniu tej miłości ojcowskiej”…Łaskawcy! Czy oni nie zdają sobie sprawy, że oni JUŻ wybrali? że w takiej sytuacji wybiera się, jak ktoś to słusznie ujął, to co bezbronniejsze- dziecko, nie Kościół? 3. Kwestię, ze liczni księża uważają seks za wartość autoteliczną pozostawiam bez komentarza.
    Albo nie.
    Czy mogą być dobrymi księżmi ci mężczyźni, którzy nie zdają sobie sprawy, ze ludzie stają się odpowiedzialni za tych, do których się zblizają (w kazdym znaczeniu tego słowa, a zwłaszcza w biblijnym)?
    Jeżeli jest tak, ze okres adolescencji wydłużył się do 35 roku zycia, to może niech sluby czystości składane są później? Albo odnawiane co rok, jak u szarytek chyba(?). Bo jesli te badania są miarodajne, to jest to podobne do niczego:)

  5. Celibat dla księży diecezjalnych może być trudny. Ale dla zakonników nie powinien być żadnym problemem. Przecież żyją we wspólnocie, sami tego chcieli a święcenia kapłańskie nie mają związku z ich powołaniem do życia w rodzinie zakonnej. Można raczej postawić pytanie o powołanie, czy powołuje ich Bóg, czy sami siebie powołują po coś, czego sami dobrze nie rozumieją.
    W rodzinie jest podobnie. Ludzie żenią się a potem mają dosyć siebie, tego wspólnego życia i dezerterują. Tak zawsze było i nie ma co ekscytować się zwyczajną utratą wierności, zrywaniem ślubów, etc. Ce’est la vie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s