[Gwala] Konwersowo i inne lwowiana

Ocalała kronika braci konwersów ze Lwowa. Nie była prowadzona regularnie, ale i tak chwała jej autorom, że zostawili choć tę okruszynę opowieści o swoim życiu. A trzeba przyznać, że jest ona momentami bardzo smakowita. Umiejętności poszczególnych kronikarzy były różne, czasem silenie się na podniosły ton przynosiło komiczne efekty, ale to ma drugorzędne znaczenie, skoro dali […]

Ciężar własny

Przypomniała mi się historia o chorale, której byłam uczestnikiem. Spory udział w wydobyciu jej z piwnic mojej pamięci miało to, że ostatnio sporo się mówi o śpiewie i muzyce kościelnej, a wszystko znów przez papieża Franciszka. Dokładnie zaś chodzi o jego wypowiedź na konferencji odbywającej się w pół wieku po wydaniu instrukcji „Musicam sacram” o […]

Brat Wilhelm i jego organy

Nie, nie będę zachęcać do zostania dawcą. Będzie za to o miłości do instrumentu i wojnie, i wierności, i talencie. Brat Wilhelm Paściak, rodzony brat słynnego dominikańskiego biblisty, Józefa, był kooperatorem, czy jak się wtedy mówiło – konwersem. Nie przyjął święceń, jednak nie przeszkodziło to mu w zaistnieniu w życiu prowincji i zrobieniu przez ponad […]

„Triumf woli”, czyli byłam w teatrze

Dawno nie byłam w Teatrze Starym. Nie w ramach bojkotu czy innych takich – po prostu nic w repertuarze mnie nie interesowało. W zeszły piątek zerwałam z tą praktyką (niebywania) i nie żałuję, zdecydowanie. Jola Deneyko namówiła mnie na sztukę Pawła Demirskiego w reżyserii Moniki Strzępki „Trumf woli”. Tytuł od razu kojarzy się z pewną […]

Jak to we lwowskim nowicjacie było…

Przy okazji szukania informacji na temat br. Gwali szperam w materiałach na temat lwowskiego klasztoru, gdzie odbywał nowicjat. I całkiem ciekawe rzeczy znajduję. Na przykład plan dnia braci nowicjuszy. 5.30 – pobudka 6.00 – rozmyślanie 6.30 – brewiarz (pewnie Jutrznia) 7.00 – Msza św., zawsze śpiewana. Była gregoriańska schola braci, która śpiewała na mszach, wszystko […]

„Fukushima, moja miłość”, reż. D. Dorrie

Lubię ten stan po wyjściu z kina, kiedy nie wiem, od czego zacząć recenzję, bo tyle skojarzeń, przemyśleń i emocji wzbudził we mnie film. Poszłam na niego pod wpływem impulsu. Są po prostu takie zwiastuny, po których obejrzeniu wiem, że chcę zobaczyć całość. A jak jeszcze zobaczyłam, że nie ma gwarancji, że w przyszłym tygodniu […]

Kamieniowanie niewinnych

Kilka tygodni temu GW doniosła, że na Dolnym Śląsku jednemu z noworodków wbito do książeczki zdrowia informację, że począł się dzięki in vitro. Jego ojciec uznał to za stygmatyzację i zwrócił się do rzecznika praw pacjenta o wymianę książeczki. Tak też się stało. Gryzie mnie ta kwestia, więc uznałam, że jednak napiszę o tym. Chodzi […]