Był sobie modernizm. Zakładał czystość formy, podporządkowanie jej doskonale funkcji. Nieco kanciasty, darzący niesłabnącym uwielbieniem moduł kwadratu, ale gdzieś tam w swojej największej głębi sięgający pragnienia służenia człowiekowi, nawet jeśli to posługa z gatunku tych generujących u obsługiwanych zaszczuty wyraz twarzy. Perfekcja, powtarzalność motywu, ład i żelazny uścisk reguł.
Naukowość i przekonanie o nieomylności, skoro tak perfekcyjnie przemyśleliśmy metodę.
A potem wyrosło pokolenie, które ze szczerością podrostka wrzasnęło: “Nauka też popełnia błędy!”, wywaliło język i wzgardziło wszelkimi wymaganiami. I tak (z grubsza) narodził się postmodernizm, coś w rodzaju jemioły żerującej na dorobku formalnym i merytorycznym wypracowanym przez poprzedników.
I jak w poprzedniej epoce mieliśmy inteligentów, to teraz mamy postinteligentów. A w zasadzie zamiast inteligencji – postinteligencję. Interpretację terminu pozostawiam inwencji czytających.
Dziś natknęłam się na felieton Michała Witkowskiego. Przestawiciel pokolenia cierpiącego na postinteligencję. Po przeczytaniu notki “Wyznania mamone” doszłam do wniosku, że głównym objawem tej postawy jest nieustanne mruganie okiem. Tik taki. Byle nie stanąć po żadnej stronie, albo stanąć tak, żeby nie stanąć, szermując stereotypami, kpiąc ze wszystkich, z tym, że z niektórych bardziej, ale jakby nie bardziej, bo przecież to tylko stereotyp a my wolni, nieskrępowani żadnymi zasadami, tak gramy, gramy, bawimy się a w tle szumnie przepływa strumień świadomości, nieskrępowany, o nie, niczym, piszemy, wyrzucamy z siebie kolejne zdania i skojarzenia, och, jakże jesteśmy genialni i spostrzegawczy i wspaniali (halo, czy ktoś nas czyta i widzi jacy jestesmy wspaniali i nie do przyłapania w temacie braku tematu?).
Ale jakby to odcedzić, to jest w zasadzie o Garfieldzie. Z tego rysunku pt. “I wasn’t alone. There were three of us: I, me and myself”.
Nie ma się czym martwić, mamusi z pewnością się i tak spodoba. Tylko czemu jeszcze narażać na lekturę tego inne, zupełnie niewinne osoby?